Straszą jelenie petardami i “tropią” quadami. Ruszyły kontrole w lasach

0
Znaleziony w lesie zrzut / fot. M. Orzechowicz
Lasy Państwowe rozpoczęły we wtorek akcje kontrolne mające zapobiec nieetycznym przypadkom zbierania zrzutów. Te stają się coraz popularniejsze i - jak mówią leśnicy - nie są nielegalne, o ile zbieracze nie naruszają obowiązujących w lesie zasad i nie płoszą zwierząt.

W pogoni za znaleziskami tropią chmary jeleni, zmuszają je do ciągłego przemieszczania się, a to negatywnie wpływa na możliwość znalezienia przez nie pokarmu. Poszukiwacze zrzutów, a więc pozostawionych przez zwierzęta poroży, często zachowują się nieodpowiedzialnie. Płoszenie saren, łosi i jeleni jest zakazane. Zbieranie poroży już nie, ale należy przestrzegać zasad.

We wtorek leśnicy rozpoczęli kontrole mające na celu sprawdzanie, czy poszukiwacze leśnych skarbów stosują się do obowiązujących norm i nie utrudniają zwierzętom życia.  Zrzuty są prawdziwą gratką dla miłośników poroży. Wielu powiększa dzięki temu swoje kolekcje, inni wystawiają zdobycze na sprzedaż. Leśnicy mówią, że ceny wahają się w granicach od kilkudziesięciu złotych za kilogram, do kilkukrotnie wyższych kwot. To cenny towar, bo z poroży wytwarza się oryginalne przedmioty użytkowe i galanterię.

Leśnicy podkreślają, że zdarzają się przypadki, gdy jelenie są wypłaszane petardami, a chciwi zbieracze “tropią” je quadem. Istnieje prawdopodobieństwo, że właśnie to doprowadziło do tragedii w okolicach Ińska w województwie zachodniopomorskim. Wypłoszona chmara ponad 30 jeleni weszła na zamarznięte jezioro, gdzie lód się pod nimi zarwał. Mimo ofiarnej akcji strażaków, 18 zwierząt utonęło. – To niedopuszczalne, by zwierzęta padały ofiarą zachłanności – zaznaczył Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych. – Ten przypadek skłonił nas do przyjrzenia się problemowi. W najbliższym czasie Straż Leśna przeprowadzi akcję, która ma na celu przeciwdziałanie nieetycznym występkom – powiedział kilka dni temu.

Akcja ratunkowa jeleni na jeziorze Ińsko / fot. Anna Koniecko

Akcja nosi kryptonim „Wieniec”. Tą nazwą określa się poroże jelenia. Działania są zakrojone na szeroką skalę i odbędą się w całym kraju. Weźmie w nich udział około tysiąc strażników leśnych, którzy będą patrolować szczególnie okolice, skąd pochodzą doniesienia o nieprawidłowym zachowaniu zbieraczy poroży. W egzekwowaniu zgodnych z przepisami zachowań mają pomóc przedstawiciele Państwowej Straży Łowieckiej oraz policjanci.

Najbardziej zagrożone ze strony nieetycznie zachowujących się zbieraczy są jelenie, których krajowa populacja od kilku lat przekracza 200 tysięcy osobników. Niewykluczone, że jest najliczniejsza w historii. Jedna tyka okazałego poroża samca może ważyć nawet 5 kg. W trudnych, zimowych warunkach, zwierzęta gromadzą się w duże stada. Tropienie takich chmar na śniegu zwiększa szanse znalezienia zrzutów. Zdaniem leśników ciągłe nękanie takich stad osłabia je i stwarza zagrożenie dla zwierząt, a potencjalnie także dla kierowców. Kiedy przepłoszone zwierzę wyskoczy na drogę, nietrudno o wypadek.

Czym jest poroże, o które tak zabiegają zbieracze? To twardy, kostny twór, który noszą samce krajowych jeleniowatych. Służy jako element reprezentacyjny i pozwala demonstrować siłę oraz możliwości reprodukcyjne. Czasami bywa też orężem do walki z rywalami. Po okresie godów przestaje być potrzebne i jest zrzucane. Pozbywanie się poroża i jego odrastanie to proces, który występuje co roku.

Jak przekonują leśnicy, zbiór zrzutów jest legalny, o ile znaleziono je na terenie lasu gospodarczego, a nie w parku narodowym bądź rezerwacie przyrody. Poszukiwacze nie powinni także naruszać zakazów wstępu obowiązujących w lasach. Mowa w tym przypadku m.in. o zapuszczaniu się w młodniki, które mają do 4 metrów wysokości.

Infografika rogi vs poroże / źródło: CILP
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick