Rundę jesienną zakończą… wiosną. “To kuriozum”

0
Zespół Jaroty Jarocin zakończył tegoroczne granie o punkty zwycięstwem 2:1 nad GKS-em Przodkowo, ale z zakończenia rundy jesiennej cieszyć się jeszcze nie może, bo ta dobiegnie końca dopiero w marcu. Taką decyzję podjęto w piłkarskiej centrali. Nie spotkała się ona z aprobatą piłkarzy i działaczy klubowych.

Jarota Jarocin wygrał w ostatnim tegorocznym meczu III ligi, grupy II z GKS-em Przodkowo 2:1. Było to dopiero drugie zwycięstwo JKS-u na własnym stadionie. Pod tym względem jarociński zespół jest jedną z najgorszych drużyn w lidze. Siłą zespołu prowadzonego przez Piotra Garbarka jest natomiast postawa na wyjeździe. W tej klasyfikacji to jedna z najlepszy drużyn w stawce.

JKS spisuje się bardzo dobrze i w 17 spotkaniach wywalczył 25 punktów. To pozwoliło zająć drużynie z Jarocinie 8. miejsce. Chciałoby się rzec: “na koniec rundy jesiennej”, ale tak nie jest.

Choć granie na ten rok w II grupie III ligi się zakończyło, runda jesienna nadal trwa i… potrwa do wiosny. Dopiero w marcu zostaną rozegrane ostatnie cztery mecze pierwszej części sezonu. Taką decyzję podjął związek, choć w środowisku piłkarskich słychać głosy, że jest ona dla wielu niezrozumiała. Piłkarze Jaroty chcieliby wykorzystać stosunkowo ciepłą jesień i dobrą pogodę, która utrzymuje się w listopadzie, by – podobnie jak koledzy z IV ligi – dograć rundę do końca jeszcze w tym roku.

Po zakończeniu w marcu pierwszej rundy rozgrywek, nastąpi podział na grupę mistrzowską i spadkową. Cele na pierwsze tygodnie przyszłorocznego grania są zatem w Jarocinie jasne – utrzymać się w górnej ósemce. – Trzeba jeszcze mocno walczyć, żeby w tej pierwszej ósemce się znaleźć. Chcemy się w niej znaleźć i grać z teoretycznie lepszymi zespołami. Uważam, że stać nas na to, ponieważ potencjał chłopaków, funkcjonowanie drużyny i praca trenerów są na takim poziomie, że jesteśmy ambitnymi ludźmi i chcemy grać o te wyższe cele niż tylko rywalizacja w tej grupie spadkowej – mówi Krzysztof Matuszak, prezes Jaroty.

Biorąc pod uwagę, że JKS jest w dobrej formie, Krzysztof Bartoszak przewodzi ligowej tabeli strzelców z 18 golami, a zespół prezentuje się solidnie, nic dziwnego, że w Jarocinie chcieliby wykorzystać dobrą passę i dograć rundę jesienną właśnie teraz. Co będzie na wiosnę? Tego nie wie nikt. To kuriozum. Chyba tylko w Polsce tak się dzieje, że pięć miesięcy się nie gra meczu o punkty. Tak samo nie rozumiem decyzji, że te cztery kolejki musimy rozegrać tuż przed rundą rewanżową. Ale ja tu jestem od wykonywania decyzji związku czy prezesa, więc nie mamy na to wpływu. Ale jeżeli by to od nas zależało, jeżeli byłoby jakieś zapytanie związku, to na pewno bylibyśmy za tym, żeby tą rundę jeszcze w tym roku dokończyć – podkreśla Piotr Garbarek, trener Jaroty.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick