DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Ten artykuł jest wyświetlany w trybie archiwalnym, co może skutkować nieprawidłowym wyświetlaniem niektórych elementów.

Podarowaliście Kasi dwa lata życia! Ponownie potrzebuje naszej pomocy

O Kasi Tomaszewskiej informowaliśmy po raz pierwszy w grudniu 2018 roku. Wtedy przedstawiliśmy Wam mamę czwórki chłopców, która tragicznie straciła męża i usłyszała okrutny wyrok: obustronny rak jajnika. Jej jedynym ratunkiem był nierefundowany lek, o który walczyła Kora „Rokowania w przypadku raka jajnika są bardzo złe… Mojej choroby nie da się wyleczyć, można ją jednak spowolnić. Jest lek, który może to zrobić, który da mi życie, przedłuży je, kupi cenny czas… Lek refundowany w wielu krajach Unii Europejskiej, ale nie w Polsce. Dostałabym go tylko w przypadku, gdyby doszło do wznowy, gdybym wtedy dobrze zareagowała na chemię… A ja do wznowy nie mogę dopuścić” pisze Kasia na stronie zbiórki.

Dwa lata temu, dzięki Waszej dobroci udało się podarować Kasi najpiękniejszy prezent pod choinkę. Ponad 200 tysięcy udało się uzbierać w dwa tygodnie! Minęły dwa lata. Kasia wciąż przyjmuje lek i śle fantastyczne wiadomości: Rak jest w remisji! „To dzięki Wam udało się uzbierać środki na 2 lata mojego leczenia. Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna za te wspaniałe 2 lata. To dzięki Wam jestem, żyję i z nadzieją patrzę w przyszłość. Liczę na to, że kolejny rok może być przełomowym w zasadach refundacji leku i mocno trzymam kciuki, aby tak było, by ratunek był dostępny dla wszystkich chorych… Jednak póki tak się nie stanie, proszę, pomóżcie w uzbieraniu kwoty, która pozwoli mi żyć i wychować moim synów, oni mają tylko mnie…” – prosi Kasia.

Kosztowny lek onkologiczny, który od dwóch lat przyjmuje Kasia sprawił, że choroba jest w remisji. 14 stycznia 2021 roku ponownie jedzie do szpitala. Do uzbierania jest ponownie ponad 230 tysięcy złotych. „Po raz trzeci i, mam nadzieję, ostatni muszę prosić o Waszą pomoc. Proszę o wsparcie w uzbieraniu środków na kolejny rok mojego leczenia, mojego życia…”

LINK DO ZBIÓRKI ZNAJDZIECIE TUTAJ

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz