Pierwsza kaliska restauracja została otwarta mimo zakazu [WIDEO]

3
Właściciel kkaliskiej restauracji rozmawiający z mediami w dniu ponownego otwarcia lokalu gastronomicznego / screen z materiału wideo na YouTube Wolna Odrodzona Niepodległa Ostrów Wielkopolski
Po restauracji i pubie, które zostały ponownie otwarte w Ostrowie Wielkopolskim mimo zakazu zapisanego w rozporządzeniu wydanym przez władze centralne, na podobny krok zdecydował się właściciel jednego z kaliskich lokali. Mowa o Restauracji Góra i Dół. Wznowienie działalności nastąpiło w środowe południe.

Scenariusz jest podobny do tych, które przyjęli inni właściciele lokali gastronomicznych w regionie. Niektórzy sprzeciwili się zapisom rozporządzenia wydanego przez władze krajowe i postanowili nie siedzieć dłużej z założonymi rękami. W środę ponownym otwarciem Restauracji Góra i Dół pochwalił się szef tamtejszego lokalu.

Na miejsce przybyli dziennikarze i pierwsi goście spragnieni możliwości skorzystania z usług lokalu. Zamówiono pierwsze posiłki, a właściciel zapewniał, że zadbano o przestrzeganie przepisów sanitarnych. – Jeśli będziemy mieli kontrolę z sanepidu, oczywiście wpuścimy pracowników tej instytucji do środka. Mamy zapewnione środki dezynfekcji, wszędzie są instrukcje mycia rąk – podkreślił. Zaznaczył również, że stoliki zostały tak ustawione, aby spełniały wymóg 1,5-metrowej odległości.

Jak zaznaczył, niedaleko jest supermarket, do którego – jego zdaniem – regularnie wchodzi po kilkaset osób dotykających towarów, a dezynfekcja jest przy wejściu do sklepu. – My dezynfekujemy stoliki po każdym posiłku. W łazienkach mamy płyn do dezynfekcji, mydła, więc prawdopodobieństwo, że ktoś zarazi się wirusem tutaj, jest, według mnie, o wiele, wiele niższe, niż w jakichś większych marketach – dodał, co słychać w nagraniu (poniżej) opublikowanym na kanale YouTube Stowarzyszenia Wolna Odrodzona Niepodległa w Ostrowie Wielkopolskim. Przedstawiciele tej organizacji byli jednymi z pierwszych gości w lokalu, co uwiecznili w materiale wideo.

Członkowie tej grupy 20 lutego zorganizowali w Ostrowie protest, domagając się powrotu do szkół, otwarcia lokali gastronomicznych oraz zniesienia obowiązku noszenia maseczek w przestrzeni publicznej. Wcześniej można ich było także spotkać w otwartych pomimo pandemii ostrowskich lokalach.

Właściciel wyjaśnił dziennikarzom przybyłym na miejsce, że otrzymał pomoc w ramach tzw. Tarczy antykryzysowej w pierwszych miesiącach pandemii i była to zapomoga w wysokości 5 tys. zł. Przez kolejne miesiące utrzymywał pracowników, płacił im wynagrodzenie, ale jego budżet nie jest nieskończony i musiał podjąć drastyczne kroki. Takim – jak wskazał – jest otwarcie restauracji pomimo obowiązującego zakazu zapisanego w rozporządzeniu.

Na miejsce przyjechał też Antoni Wieczorek z Konfederacji, który namawiał restauratorów do otwierania prowadzonych przez siebie lokali gastronomicznych na wzór tego kaliskiego oraz dwóch ostrowskich, w których również osobiście zapewniał tamtejszych właścicieli o wsparciu.

Pracownicy sanepidu w przypadkach poprzednich otwarć restauracji wystawiali wezwania do zapłaty kar finansowych oraz natychmiastowego zamknięcia lokali. Mimo tego, funkcjonują one nadal, obsługując tzw. testerów.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

3 KOMENTARZE

  1. 2
    5

    Zakupy żywności oraz innych niezbędnych towarów są niezbędnymi czynnościami życiowymi natomiast pójście do lokalu na drinka lub na kawę gdy mamy w kraju po kilkanaście tysięcy nowych zachorowań to jest szczyt egoizmu . ………………..
    P.S. Ignoranci mają zawsze najwięcej do powiedzenia i niestety największą publikę, a „spośród nauk te najbardziej są cenione, które najwięcej zbliżają się do powszechnie panujących poglądów, to znaczy do głupoty” (Erazm z Rotterdamu).

  2. Ludzie chodzą do kościoła do sklepów ,pracują w różnych miejscach i z innymi też się spotykają w różnych miejscach i się zarażają ,jakoś dla innych jest po otwierane o czym było głośno hotelowe restauracyjne SPA,còż są równi i ròwniejsi.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick