“Parkują, jak chcą” – złożony problem na Osiedlu Zamkowym w Ostrzeszowie

5
Fot. Czytelnik
Jak rozwiązać problem parkowania na Osiedlu Zamkowym w Ostrzeszowie? Debatują nad tym służby porządkowe oraz zarządca bloków, a mieszkańcy domagają się wyciągania konsekwencji od kierowców łamiących przepisy.
Do naszej redakcji napisał jeden z mieszkańców Osiedla Zamkowego w Ostrzeszowie.

“Od dłuższego czasu mamy problem na osiedlu. Jest tam Strefa Zamieszkania (potwierdza to znak przy wjeździe na osiedle, stoi w okolicy bloku nr 24), czyli parkować można tylko na wyznaczonych miejscach, w zatoczkach. Kierowcy natomiast parkują, gdzie chcą. Auta nie dość, że nie stoją w miejscach wyznaczonych, to jeszcze blokują chodnik tak, że nie można tamtędy przejść. To ewidentne złamanie przepisów.”

Skontaktowaliśmy się z przedstawicielami służb porządkowych, które okazuje się, że temat doskonale znają. Mundurowi nie mogą jednak działać bez pozwolenia zarządcy bloków. – Podejmujemy działania, ale profilaktyczne. Ne chcemy karać. Rozmawiamy z tym z kierowcami. Chcemy, żeby to też dobrze wybrzmiało: w tzw. strefie zamieszkania pierwszeństwo ma zawsze pieszy. Zarówno na chodniku, jak i na drodze. Wiemy, jak wygląda parkowanie w tym miejscu. Część bloków na tym osiedlu należy do wspólnoty mieszkaniowej, gdzie udział ma także miasto, a druga część to już inna wspólnota. Prowadzone są już rozmowy, by poszerzyć ten teren o nowe miejsca parkingowe, ale nie kosztem zieleni – powiedział nam Sławomir Grzegorowski, komendant straży miejskiej w Ostrzeszowie.

Teren na Osiedlu Zamkowym jest trudny i nie ukrywa tego prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Ostrzeszowie, do których należą bloki od numeru 19 do 24 i o których mowa w artykule. – To, co już mogliśmy zrobić to zrobiliśmy. Teren jest bardzo trudny do powiększania ze względu na układ budynków. Ustawione są już słupki przy wejściach do bloków, by zostawić miejsca pieszym. Postawimy także dodatkowe oznakowanie pionowe – wymienia Sławomir Machaj.

Spółdzielnia planuje także akcję informacyjną. Chcą informować kierowców o przepisach, które obowiązują na osiedlu, tłumaczyć i wyjaśniać. O sytuacji wiedzą także służby policyjne. Nikt jednak nie chce karać kierowców. Ich zdaniem mandaty to nie jest dobre rozwiązanie.

Fot. Czytelnik
redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

5 KOMENTARZE

  1. 21
    6

    A jak wszystkie miejsca wyznaczone są zajęte i nie mają gdzie stawać to radzą sobie jak mogą.
    Osoba zgłaszająca problem pewnie nie ma auta, bo jeśli by miała to inaczej by gadała jak by nie miała gdzie zaparkować wracając po pracy do domu.

  2. 5
    1

    Jestem mieszkanką bloku na os.Zamkowym właśnie w omawianym obszarze.
    Moim skromnym zdaniem problem można rozwiązać w ciągu 1(jednego dnia) na poziomie administracyjnym.

    Jest utwardzony plac z dojazdem przed sklepem “chińczyk” wystarczy dogadać warunki parkowania na szczeblu właściciela terenu a Spółdzielnią Mieszkaniową.
    Pozdrawiam

  3. 4
    5

    Problem jest a to nie wina kierowców że nie ma gdzie stawiać aut teraz przy stawianiu tych auta na chodnikach godz 18 problem jest gdzie zaparkować godz 20 to już w ogóle muszę szukać miejsca po całym osiedlu żeby wogole gdzieś się wcisnąć i biegam później deszcz nie deszcz z dziećmi na drugi koniec osiedla .Auta do domu ze sobą nie zabiorę ;p .A jak zakażą parkowania na chodniku to już niewiem .

  4. 3
    5

    A gdzie niby mają parkować mieszkańcy bloków? Nie mówiąc już o przyjeżdżających gościach. Robienie z igły widły. Typowo polskie: dlaczego ktoś ma mieć lepiej ode mnie? Chory ten kraj.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick