Obornik pod domami polityków i patrole policji. „To barbarzyńskie metody prowadzenia dialogu” [ZDJĘCIA]

15
Obornik wysypany pod domem posłanki Karoliny Pawliczak
Rolnicy zrzeszeni w Agro Unii wysypali obornik przed posesjami posłów z Kalisza Karoliny Pawliczak i Piotra Kalety. To akcja przeprowadzana w całej Polsce na znak protestu przeciwko tym, którzy poparli ustawę zwaną "Piątką dla zwierząt Jarosława Kaczyńskiego". Parlamentarzystka mówi o "barbarzyńskich metodach prowadzenia dialogu", poseł Tomasz Ławniczak o tym, że przyszłość ustawy nie jest pewna, a Michał Kołodziejczak z Agro Unii podkreśla, że aby strajk był skuteczny, musi boleć.

Posłowie Karolina Pawliczak i Piotr Kaleta poznali gniew Agro Unii. Rolnicy zrzeszeni w tej organizacji realizują ogłoszone zamierzenie i wysypują obornik przed posesjami parlamentarzystów, którzy zagłosowani „za” tzw. Piątką dla zwierząt Jarosława Kaczyńskiego.

„Posłom trochę się pomyliło i za bardzo odlecieli”

Projekt zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra z wyjątkiem królików, ale w nowelizacji senat zawarł vacatio legis dla tego zapisu. Oprócz tego w ustawie znajduje się ograniczenie uboju rytualnego tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych, zakaz trzymania na stałe zwierząt na uwięzi czy zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych.

Rolnicy z Agro Unii już na początku października wyjechali m.in. na drogi krajowe, aby zaprotestować przeciwko – jak to określili – „zdrajcom polskiej wsi”, a więc politykom, którzy poparli zapisy ustawy. Nie wszystkie spotkały się z poparciem rolników. „Nie ma i nie będzie pobłażania dla nikogo! Społeczeństwo w końcu dochodzi do głosu. Każdy ruch polityka wykonany przeciwko społeczeństwu, które go wybrało, skończy się w taki sposób. Każdy zdrajca polskiej wsi będzie naznaczony! To musi być wielki wstyd dla człowieka wybranego z okręgu typowo rolniczego, by podnosić rękę przeciwko rolnikom. Nie głos prezesa, a głos społeczeństwa jest ważny! Posłom trochę się pomyliło i za bardzo odlecieli. Skutecznie sprowadzimy ich na ziemię” – piszą przedstawiciele Agro Unii na swoim fanpage’u, publikując jednocześnie materiały wideo z akcji zrzucania obornika przed domami parlamentarzystów.

Akcja wysypywania obornika pod domem posła Piotra Polaka (PiS) w województwie łódzkim

Nie ma i nie będzie pobłażania dla nikogo! Społeczeństwo w końcu dochodzi do głosu. Każdy ruch polityka wykonany przeciwko społeczeństwu, które go wybrało skończy się w taki sposób.Każdy #ZdrajcaPolskiejWsi będzie naznaczony! To musi być wielki wstyd dla człowieka wybranego z okregu typowo rolniczego by podnosić rękę przeciwko rolnikom.Nie głos prezesa, a głos społeczeństwa jest ważny! Posłom trochę się pomyliło i za bardzo odlecieli. Skutecznie sprowadzimy ich na ziemie. ___________________________________________________To wy budujecie AGROunię, to wy nas wspieracie i politycy też nie potrafią tego zrozumieć:https://zrzutka.pl/vkec2fWww.agrounia.pl/donateDziękujemy za zapisy i wsparcie!

Opublikowany przez Agrounia Sobota, 17 października 2020

„Barbarzyńskie metody prowadzenia dialogu”

O skuteczności ich działań przekonali się kaliscy posłowie Karolina Pawliczak z Lewicy i Piotr Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości. Przed ich posesjami wysypano obornik. Rolnicy zrzeszeni w Agro Unii skrzętnie odnotowali, kto poparł ustawę. Posłanka nie zmienia jednak zdania po akcji oburzonych mieszkańców wsi, nazywając ich zachowanie „chuligańskimi występkami” i „łamaniem prawa”.

W krótkim oświadczeniu tak skomentowała akcję rozsypywania obornika pod posesjami parlamentarzystów:

„Zaśmiecanie chodników i ulic, przychodzenie w nocy pod dom, zastraszanie, to zwyczajne chuligańskie występki i łamanie prawa. Dziś docierają do naszych biur poselskich, domów, mieszkań, nieruchomości, a jutro mogą je spalić i zniszczyć.
Głosowałam za ustawą o ochronie zwierząt, bo wierzę, że los zwierząt może przez to być odmieniony i zdania mimo organizowanych nocnych akcji w tej sprawie nie zmienię.

A te chuligańskie występki, to nie są argumenty, z którymi można dyskutować. Jestem przekonana, że znakomita większość polskiej wsi nie popiera takich barbarzyńskich metod prowadzenia dialogu i nie utożsamia się ze sprawcami tego nocnego incydentu a takie akcje wyrządzają tylko szkodę polskiej wsi”.

Obornik pod domem Karoliny Pawliczak

ZOBACZ: „Zagłada polskiej wsi” – rolnicy z powiatu protestowali w Warszawie

Policja pod domami posłów

W powiecie ostrowskim akcja rolników na razie nie została przeprowadzona. Potwierdza to ostrowska policja. Jak udało nam się dowiedzieć, posłowie ostrzegli się o rozpoczętych w tym regionie działaniach rolników, a w okolicach domów przedstawicieli różnych opcji politycznych można spotkać patrole funkcjonariuszy.

– Jest to akcja przemyślana przez małą grupę, która chce zbić kapitał polityczny na niezadowoleniu rolników z powodu piątki dla zwierząt – nie ma wątpliwości Tomasz Ławniczak, poseł Prawa i Sprawiedliwości, a więc partii, która stoi za projektem ustawy. Jak podkreśla, osobiście rozmawiał już z przedstawicielami Wielkopolskiej Izby Rolniczej, a w ostatnich dniach października zaplanowane ma kolejne spotkania z reprezentantami wsi. – Są ludzie, którzy zachowują się zupełnie inaczej, a są tacy, których metodą postępowania jest awantura – dodaje w rozmowie z portalem wlkp24.info.

Patrole policji w okolicach domów parlamentarzystów

Jego zdaniem ustawa albo zostanie głęboko poprawiona, albo wycofana. Pewne zmiany już w niej zaszły, ponieważ wprowadzono nowelizację. Dyskutujemy w PiS-ie, aby naprawdę jeszcze ją zmienić. Już wcześniej był opór w partii przeciwko tak daleko idącym zmianom. Najważniejsze są słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który zaapelował, aby cała ustawa nie uderzała w interesy polskiego rolnictwa – wyjaśnia.

Jego zdaniem polskie rolnictwo w ostatnich latach ma się świetnie. Jak zaznacza, tak przynajmniej wynika ze wskaźników. – Indywidualnie rolnikom idzie różnie, ale sumaryczne wyniki produkcji rolnej roślinnej i zwierzęcej są dobre – tłumaczy poseł.

„Zdrajcom” nie odpuszczą

– Ta forma strajku, którą przyjęliśmy, jak widać, jest skuteczna. Jest skuteczna, bo boli, a każdy strajk, żeby był skuteczny, no to musi boleć – powiedział w niedzielnym live’ie na fanpage’u Agro Unii Michał Kołodziejczak, głównodowodzący organizacji.

Rolnicy zrzeszeni w Agro Unii podkreślają, że są zdeterminowani, aby pokazać parlamentarzystom, jak bardzo niszczą oni – ich zdaniem – polską wieś. Przypominają o tym na każdym kroku nie tylko podczas protestów, ale również w mediach społecznościowych, gdzie regularnie publikowane są kolejne zdjęcia i materiały wideo z akcji „Poznaj swojego posła”. Właśnie poprzez wyrzucanie obornika i rozwieszanie transparentów chcą dać jej wyraz.

„Akcja zaczyna się rozpędzać. Wielkie dokonania posłów będą w odpowiedni sposób nagradzane. Posłowie, wy naprawdę nie macie się czym pochwalić! Po kilku kadencjach wasz dorobek jest marny. Koroną dokonań posłów próżniaków stał się przegłosowany ich rękami początek zakazu hodowli w Polsce. Dzielenie społeczeństwa i wprowadzanie zakazów to ich specjalność” – głosi jeden z wpisów na fanpage’u Agro Unii.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

15 KOMENTARZE

  1. 21
    29

    Ładnie jest tak wprowadzać ustawe bez pytania się rolników? ładnie? To teraz mają za swoje proste:) Polski chłop został przez te ustawe oszukany!

    • 18
      11

      Rząd miałby pytać rolników o zdanie? buahahaha! Oni NIKOGO nie pytają o zdanie, sami wiedzą wszystko najlepiej. I robią wszystko, co im się spodoba. Dostali na to przyzwolenie w wyborach, także dzięki rolnikom, którzy tłumnie podążyli do urn, aby oddać głos na swoją Najjaśniejszą Partię i swojego uwielbionego PAD-a.

  2. 4
    2

    Psy na uwiezi to jest troche jak ze swiatlami w sloneczny dzien – kazdy ma inna interpretacje przepisu jesli nie ma zakazu jazdy za dnia ze swiatlami bo np tylko maly deszczyk jest. Tak samo tutaj – lancuch lancuchowi nie rowny jak i otoczenie budy i czestotliwosc spuszczania z lancucha. Tego bym nie cofal – troche kojcow przybedzie i dzikich psow ktore ktos bedzie musial wylapac.
    Dalej – jestem przeciw cyrkowym zwierzetom ale np nie widze nic zlego w pokazach lwow morskich czy w delfinariach bo jest to rowniez czesc dziennej dawki ruchu dla tych zwierzat.
    Na uboju rytualny sie nie znam ale mniemam ze nie robi sie tego tak tasmowo jak w ubojniach i w sumie pewnie mniej tej zlej chemii sie uwalnia do krwi takich zwierzat niz w hurtowym uboju gdzie zwierze ma ta swiadomosc co je zaraz czeka niczy w scenie z Katynia Wajdy.

  3. 5
    6

    Rolnikom zawsze będzie źle.Przed wejściem do Unii „ziemi Niemcom nie oddamy” a potem brali największe dotacje. Sp. Lepper też wywoził na taczkach i wylewał gnojowicę a potem dali mu stołek w rządzie żeby mu gębę zamknąć, żeby nie powtórzyła się historia z działaczami agrounii.

    • 3
      4

      Znawca dopłat zanim coś napiszesz to zasięgnij wiedzy w temacie do tej pory rolnicy nie mają takich dopłat jak inne kraje starej unii a i obecne są wypłacane z takimi opóźnieniem jak by ich nie było a środki do produkcji zdrożały i to kilkakrotnie zostań rolnikiem to się przekonasz czy jest tak fajnie

    • Gruby zanim coś napiszesz to zasięgnij wiedzy w temacie – pewnie jako prosty chłopek nie masz pojęcia co to siła nabywcza pieniądza, więc zanim napiszesz głupoty, to sprawdź ile środków do produkcji za dopłatę kupi rolnik ze starej unii, a ile ty. Oddaj ziemię w dzierżawę i idź do prywaciarza do pracy to się przekonasz czy jest tak fajnie

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick