Niesmak po hitowym meczu w Arenie Ostrów. Komu to służy?

15
Koszykarze BM Stali i Anwilu Włocławek dali kibicom w Arenie Ostrów pierwszorzędne widowisko. Na parkiecie była twarda, momentami ostra gra, do której przywykliśmy w fazie play-off, kiedy rozdawane są medale w Energa Basket Lidze. Były także zwroty akcji i walka o każdy centymetr boiska. Spory w tym udział miała atmosfera, którą stworzyli kibice obu drużyn. Niestety, częściej po hitowym spotkaniu mówi się o zachowaniu przedstawicieli BM Stali w trakcie konferencji prasowej oraz kibiców Anwilu Włocławek.

Chciałbym zacząć od podziękowań dla kibiców. Hala wypełniona do ostatniego miejsca, pierwszy raz w historii od momentu powstania Areny Ostrów. Długo przed meczem nie było już biletów. Sporo osób do mnie wypisywało z zapytaniem o wejściówki, zdarzyło się to pierwszy raz. Atmosfera była wyśmienita i czystą przyjemnością było grać dla takich kibiców – mówił zaraz po zwycięstwie BM Stali 71:68 Andrzej Urban, trener gospodarzy.

Trudno nie zgodzić się ze słowami Andrzeja Urbana. Fani jednej jak i drugiej drużyny od pierwszego do ostatniego gwizdka zdzierali gardło, wspierając swoich koszykarzy. Niestety niesmak pozostawia zachowanie kibiców Anwilu Włocławek, którzy weszli na trybuny Areny Ostrów kilka chwil po rozpoczęciu meczu. Od samego początku większą uwagę poświęcili prowokowaniu gospodarzy, niż dopingowi własnej drużynie. Kibice Stali często na te prowokacje odpowiadali.

Mecz BM Stali i Anwilu od kilku lat należy do tych o podwyższonym ryzyku. Tak było i tym razem. Mimo to, przedstawiciele BM Stali udostępnili gościom około 150 wejściówek. Trudno przytoczyć chociażby część wulgaryzmów, jakie padały ze strony kibiców Anwilu zaraz po wejściu na trybuny. Pokazywane gesty częściej przypominały widowisko piłkarskie z najczarniejszych czasów, niż z koszykarskich hal, które odwiedzają całe rodziny.

Pytanie, komu to wszystko ma służyć? Czy dzięki temu więcej kibiców pojawi się w halach? Nie. Czy dyscyplina stanie się popularniejszą? I czy wreszcie będziemy czuć się bezpieczniej na trybunach? Przecież w sobotę oglądaliśmy jedno z najlepszych spotkań tego sezonu Energa Basket Ligi w Ostrowie Wielkopolskim. Obie drużyny z pewnością będą walczyć o medale i mogą się spotkać jeszcze kilkukrotnie, chociażby w fazie play-off. Nie psujmy tego wszystkiego, co dają nam koszykarze na parkiecie.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

15 KOMENTARZE

  1. Świętowali chłopcy dotację z UM na okrągłą bańkę.
    Pytanie czy nie powinni się kompromitować za swoje pieniądze?
    Ciekawe co na to Pani sponsor?

    • Pani sponsoruje naszymi pieniędzmi. Jeśli ktoś się wkurza, że mieszka na dziurawej ulicy niech z radością pomyśli o tym, że sponsoruje legię cudzoziemską i dostarcza powodów by banda pijaczków mogła się napić po meczu.

    • Pod warunkiem, że ta nie widzi. 🙂
      Teraz ogólnie jest spokój bo wszędzie kamery HD i te twarze nieskalane intelektem pięknie widać. Po meczu potem wstyd przed znajomymi to się hamują. 😉

  2. Dlaczego miasto z naszych podatków finansuje klub zawodowy? Jak Klimkowa chce to niech sama im przekaże pieniądze które otrzymuje za „bycie prezydentką” (bo przecież nie za pracę!). Dała milion a wstydu narobili na całą Polskę! Wszystkie ogólnopolskie media o tym pisały. Milion na gorzałę? Fajnie.

  3. Trzebaybyc obiektywnym – niemal wszystkie miasta sponsorują sport w różnej postaci. Lepsze to niż sponsorowanie pisowskiej TV na propagandę partyjna – też z naszych podatków.

    • i już musi politykę mieszać w to ….. ja p… ludzie żal wam d… ściska ze nie rządzi was donek?

    • Hołoty szukaj we własnej rodzinie. Ja byłem na meczu i mam nagrania dowodowe, co pseudo klub ostrowski robił przed meczem

  4. Artykuł bardzo stronniczy. Biedni kibice gospodarzy musieli się bronić rzucając do gości jakże kulturalne hasło „jazda z kur***i” szkoda, że nikt nie opisał zachowania drużyny gospodarzy w stosunku do gości w chwili ich konferencji pomeczowej.

  5. To może ja się wypowiem jak wygląda organizacja waszego klubiku. Kibice Anwilu przyjechali na mecz dwoma autokarami. Pierwsi byli już o 16:45, drudzy o 17:00. Mimo przyjazdu z odpowiednim wyprzedzeniem, ochrona odmówiła wpuszczenia nas na halę zasłaniając się decyzją klubu. Klub po naszej inwestycji twierdził, że decyzja o wpuszczeniu jest po stronie ochrony. Staliśmy całą grupą na dworze, dopiero ok. kwadrans przed mecz zaczęły lecieć w stronę ochrony przyśpiewki ze słowem na „k”, o wpuszczeniu choćby oprawy. Napotkaliśmy opór więc stwierdziliśmy, że jeśli oprawa nie wejdzie to my solidarnie biletów nie kupujemy i prowadzimy doping spod hali. Zacząłem się zastanawiać czy nie jest to prowokacja klubu, żeby nas sprowokować do siłowego wejścia, żeby policja miała pretekst do ataku. Dla przypomnienia, za plecami mieliśmy policję prewencji z wyposażeniem bojowym. Dodam, że nasze wejście było nagrywane przez ochroniarza, a nie przypominam sobie, żeby miał do tego prawo. Również mam to nagrane, dzięki czemu mogę w każdej chwili wyciągnąć konsekwencje. Z tego powodu pozdrowienia na początku meczu były adekwatne do sytuacji.

    PS: Zapomniałbym. Byłem w Ostrowie pierwszy raz i zdecydowanie wyciągam negatywne wnioski z gościnności i tym bardziej wierzę w relację kibiców Anwilu z poprzednich spotkań.

  6. Halo!!!!!

    Czy szanowna redakcja napisze coś o meczach stali w lidze europejskiej ??
    Grali w poniedziałek i wtorek u was cisza jak makiem zasiał o bzdurach piszecie a o tym co chcemy czytac to cisza

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick