Napadł na aptekę. Zamiast broni miał atrapę

1
34-latek odpowie za rozbój, a w więzieniu może spędzić nawet 12 lat. Napadał on na jedną z aptek w Mikorzynie, w powiecie kępińskim. Zamiast prawdziwej broni, miał atrapę, ale to nie przeszkodziło mu w sterroryzowaniu pracownicy, która uciekła przez okno.

Zamaskowany mężczyzna wtargnął do apteki i kierując w stronę właścicielki przedmiot przypominający broń palną, usiłował ją zmusić do wydania pieniędzy. – Sterroryzowana kobieta wybiegła na zaplecze, a następnie przez okno uciekła z budynku, krzykiem wzywając pomocy. Zdezorientowany całą sytuacją napastnik, nie zabierając żadnych przedmiotów, zbiegł z miejsca zdarzenia. Wcześniej jednak porzucił i ukrył odzież, której użył podczas napadu – informuje sierż. Justyna Niczke, oficer prasowy policji w Kępnie.

W ujęciu przestępcy bardzo pomogli mieszkańcy Mikorzyna. – Zaalarmowali policję, a także doskonale współpracowali z oficerem dyżurnym, przekazując na bieżąco istotne szczegóły dotyczące samego sprawcy jak i kierunku jego ucieczki – dodaje Niczke.

Policjanci odnaleźli także miejsce, w którym 34-latek z Ostrzeszowa ukrył odzież, atrapę broni pneumatycznej i maskę, których użył podczas napadu. Teraz odpowie za rozbój. Grozi mu do 12 lat więzienia.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick