Na śmietniku zapasów żywności (jeszcze) nie ma, będą za to maseczki

0
Fot. RZZO Ostrów Wlkp.
W połowie marca wiele marketów przeżywało istne oblężenie. Sporo osób robiło zapasy żywności. Kupione jedzenie, na szczęście, nie wylądowało na śmieciach. Minione święta były także pierwszymi, po których na ostrowskiej linii sortowniczej nie było nadmiaru wyrzuconej żywności. Teraz jednak najczęstszym produktem w koszach na odpady komunalne mogą być jednorazowe rękawiczki i maseczki.

– To były pierwsze święta, po których nie odnotowaliśmy na naszej sortowni nadmiaru wyrzuconego jedzenia – mówi dyrektor Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Ostrowie Wielkopolskim Kinga Wieczorek-Nowicka. Zazwyczaj po świętach w odpadach znajdowało się sporo gotowych produktów żywnościowych. Teraz było ich zdecydowanie mniej dodaje szefowa RZZO.

Czy to efekt zmiany podejścia do zakupów i żywności? Że kupujemy mniej, nie wyrzucamy, wykorzystujemy całą nabytą żywność? Dobrze by było… Jednak może to być też efekt tego, że minione święta były wyjątkowe. Spędzaliśmy je w mniejszym gronie, nie gościliśmy się, to i pewnie przygotowywanego jedzenia było mniej. Zobaczymy, jak będzie po weekendzie majowym. Do tej pory po jakimkolwiek dłuższym wolnym, na linii sortowniczej zdarzało się o wiele więcej niż zazwyczaj wyrzuconego jedzenia – mówi Kinga Wieczorek-Nowicka. – Niestety, żywności w odpadach nadal nie brakuje. Dużo wyrzucamy. Najczęściej pieczywo, wędliny, sery, jogurty… To nie tylko przeterminowane produkty, ale też całe opakowania zdatne do spożycia, czy tyle co napoczęte dodaje.

Marnujemy, marnujemy…   

Nie oszczędzamy już tak jedzenia jak nasze babcie i dziadkowie. Suchy chleb był podsmażany, biały ser zagniatało się na smażony, owoce się wekowało, część produktów zjadały zwierzęta… Teraz o wiele łatwiej kupić gotowe, a stare wyrzucić. Potwierdzają to dane. Według tych ze strony www.bankizywnosci.pl w Polsce marnuje się 9 mln ton jedzenia rocznie. Udział w tym mają nie tylko konsumenci, ale też producenci, dystrybutorzy i rolnicy. Wyrzucamy najczęściej: pieczywo, owoce, wędliny i warzywa.

Według innych danych, statystyczny Polak wyrzuca miesięcznie do kubła na śmieci jedzenie o wartości 50 zł!

Zapasów na linii (jeszcze) nie ma

Obecnie ilość wyrzuconego jedzenia na naszej sortowni jest taka jak w ostatnich miesiącach. Nie można więc powiedzieć, żeby była wyrzucana żywność, którą wiele osób kupowało hurtowo po 12 marca. Poczynione zapasy to pewnie produkty z dłuższym terminem przydatności jak mąka, cukier, produkty sypkie i w puszkach, więc miejmy nadzieję, że zostaną zjedzone, a nie wyrzucone mówi Kinga Wieczorek-Nowicka.

Maseczki, rękawiczki do odpadów zmieszanych

Są jednak produkty, które pewnie w nadmiarze niebawem pojawią się na ostrowskiej linii sortowniczej. To maseczki i rękawiczki jednorazowe. Według ministerialnych wytycznych, związanych z obecną sytuacją, odpady wytworzone przez osoby zdrowe takie jak: maseczki i rękawiczki powinny być wyrzucane do pojemników, worków na odpady zmieszane.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku wyrzucania odpadów przez osoby będące w izolacji domowej. Powinny one mieć zapewnione, w miarę możliwości, worki na odpady  w określonym kolorze lub określone symbolem.

Osoby zdrowe objęte kwarantanną czy stosujące środki zapobiegawcze np. w miejscu pracy, komunikacji społecznej powinny maseczki, rękawiczki czy inne środki ochronne wrzucać do pojemnika/worka na odpady zmieszane. Odpady te powinny znaleźć się w zawiązanych workach.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick