
Bilbordy w całym mieście, plakaty na przystankach autobusowych, a na nich uśmiechnięci, zadowoleni ludzie. Pod spodem hasło: „Mieszkańcy są na tak. Ostrowianie chcą aquaparku”. Wydawałoby się, że oto kolejna kampania promocyjna miasta. Tym razem jednak miasto poszło krok dalej, bo promuje wynik konsultacji społecznych, które jeszcze się nie skończyły. Pojawia się więc pytanie – to promocja czy propaganda? I czy podawanie wyniku, którego jeszcze nie ma, to czasem nie próba manipulowania opinią publiczną?
Reakcja Ostrowian na działanie władz jest bardzo gwałtowna. Radny Jakub Paduch, który wnioskował o przeprowadzenie konsultacji, napisał na swoim profilu: Rzadko nie wiem, co powiedzieć, ale to już jest poziom bezczelności, przy którym nawet mnie brakuje słów. Najpierw, jak dzieci, zostaliśmy zapytani, czy „zasłużyliśmy” na aquapark. Przecież mogliśmy być niegrzeczni i – zdaniem władzy – nie zasłużyć na to, żeby za pieniądze mieszkańców zrobić coś dla mieszkańców. Teraz, mimo trwających konsultacji oraz wielu słusznych komentarzy, że najpierw chcemy wiedzieć gdzie, za ile, w jaki sposób, z jakich środków miałby powstać ten obiekt i jak miałby później funkcjonować, dyskusja jest już kategorycznie podsumowywana. Po co? Żeby „lepiej cztery razy dobrze obiecać, niż raz źle dać”? Żeby próbować postawić Radę pod ścianą? Bo trzeba odwrócić uwagę od wyzwań, które – przy bierności władz – stoją przed mieszkańcami? A może po to, żeby z politycznych pobudek, albo z myślą o przyszłych wyborach, powiedzieć później: „Ja chciałam, ale ci źli radni z Koalicji Obywatelskiej się nie zgodzili”? Budowa aquaparku za nawet 150 milionów złotych, których dziś w budżecie miasta nie ma, to nie decyzja o kupnie czekolady. To ogromna inwestycja, którą trzeba dobrze zaplanować, policzyć i zrealizować z głową.
W internecie, na oficjalnym profilu „Ostrów Wielkopolski. Miasto z sercem” pod postem z bilbordami zaroiło się od komentarzy. Bardzo krytycznych, które pokazują, jak mocno zirytowali się mieszkańcy:
Budowa aquaparku była jedną z obietnic wyborczych Beaty Klimek. Najbliżej realizacji było w 2022 roku, kiedy miasto zaciągnęło kredyt na prawie 50 milionów złotych na ten cel, a całkowity koszt zadania został wyceniony na 70 milionów złotych. Ogłoszono przetarg, który jednak został unieważniony i temat ucichł. Oficjalnie – przez pandemię. Pieniądze z pożyczki rozeszły się na mniejsze wydatki, ale spłacać je Ostrowianie będą do 2045 roku.
Konsultacje społeczne w sprawie budowy aquaparku zostały ogłoszone na wniosek radnych Koalicji Obywatelskiej. Rozpoczęły się 7 sierpnia i do tej pory – stan na wtorek 11 sierpnia – wypełniło je 501 osób. W ankiecie są pytania między innymi czy chcemy budowy aquaparku, jak ma być finansowany, czy powinien powstać zamiast remontować Piaski czy oprócz tego, jakie atrakcje miałyby się w nim znaleźć, gdzie miałby powstać i czy miasto ma go budować samo czy na przykład wspólnie z powiatem. Wszystko dostępne na stronie: ostrow.konsultacjejst.pl.
* pisownia komentarzy oryginalna
wtorek, 11 sierpnia, 2026
Może ktoś zdejmie ten klosz znad Urzędu? Bo to co się dzieje ostatnio przechodzi już wszelkie granice!
wtorek, 11 sierpnia, 2026
Kraków pokazał co należy zrobić