
Pierwsze sygnały, że krotoszyńska onkologia wisi na włosku, pojawiły się na początku kwietnia tego roku. Dyrekcja szpitala oraz władze powiatu tłumacyły wtedy, że bez podjęcia tej niełatwej decyzji, szpitalowi groziłoby bankructwo. Ostatecznie, burza medialna oraz apele pacjentów doprowadziły do tego, że Narodowy Fundusz Zdrowia w czerwcu wyraził zgodę na restrukturyzację oddziału onkologicznego.
CZYTAJ NA TEMAT KROTOSZYŃSKIEJ ONKOLOGII:
Niestety, po niespełna trzech miesiącach, dyrekcja szpitala podjęła ponowną decyzję o czasowym zawieszeniu oddziału. – W ostatnich miesiącach wraz z konsultant wojewódzką w dziedzinie onkologii podejmowaliśmy liczne działania, aby zapewnić oddziałowi stabilną i bezpieczną obsadę lekarską. Niestety, mimo tych starań, nie udało się zapewnić odpowiedniej liczby lekarzy, co uniemożliwia dalsze funkcjonowanie oddziału w dotychczasowej formie. Najważniejsze są dla nas bezpieczeństwo i ciągłość leczenia naszych pacjentów. Dlatego, w odpowiedzi na problemy organizacyjno-finansowe oddziału, już od czerwca zmieniliśmy organizację pracy, prowadząc leczenie w trybie jednodniowej chemioterapii. Rozumiemy, że informacja o czasowym zawieszeniu oddziału może budzić niepokój, pytania i wiele emocji – szczególnie wśród osób, które są obecnie w trakcie leczenia. Chcemy jednak zapewnić, że żaden pacjent nie zostanie pozostawiony bez dalszej opieki – informuje w oświadczeniu Natalia Mandrysz, dyrektor krotoszyńskiego szpitala.
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Krotoszynie podpisał porozumienie z placówką w Kaliszu dotyczące przejęcia i kontynuowania leczenia naszych pacjentów. – Dzięki temu możemy zapewnić, że będą oni mieli możliwość dalszego leczenia onkologicznego w specjalistycznym ośrodku. Dołożymy wszelkich starań, aby proces przekazywania pacjentów przebiegał w sposób uporządkowany, bezpieczny i z możliwie najmniejszym obciążeniem dla chorych i ich rodzin – dodaje dyrektor.
Oddział Onkologii Klinicznej w Krotoszynie zostaje zawieszony czasowo od 1 października do 31 grudnia 2026 roku.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz