Jadą pomóc ostatnim ludziom w Czarnobylu [WIDEO]

0
Chłopacy z Napromieniowani.pl prawdopodobnie są już w strefie zamkniętej. Wczoraj po południu wyruszyli w trasę samochodem pełnym darów dla „samosiołów”. Rdzenni mieszkańcy Czarnobyla zostaną obdarowani m.in. ubraniami, jedzeniem, a także maseczkami ochronnymi i środkami dezynfekującymi. Organizatorzy w trakcie wyprawy planują nakręcić kolejny film. Trzy poprzednie można obejrzeć na youtubowym kanale Napromieniowani.pl.

Światowa pandemia koronawirusa nie wpłynęła znacząco na potrzeby „samosiołów”. Wciąż potrzebują m.in. ciepłych koców. Krystian Machnik – ostrowianin, organizator zbiórek zwraca jednak uwagę na dużo istotniejszą sprawę niż dobra materialne. – Oni potrzebują przede wszystkim czasu. Żyjąc w opuszczonej wiosce bardzo doskwiera im samotność, dopiero później takie rzeczy jak chleb – mówi portalowi wlkp24.info.

„Samosioły” mieszkają w bardzo różnych warunkach. Niektórzy mogą liczyć na pomoc bliskich. Jednak większość musi radzić sobie sama. Sa to ludzie, którzy zamieszkują te tereny od lat, niestety jest ich coraz mniej. Od ubiegłorocznej akcji zmarło aż siedmiu. Według oficjalnych danych żyje ich już jedynie 99. Członkowie grupy Napromieniowani.pl szacują jednak, że stanowią grupę już tylko około czterdziestu osób. Różna wynika z tego, że do oficjalnych danych zalicza się także osoby, które już nie mieszkają na „skażonym terenie” np. ze względów zdrowotnych.

Prawie do ostatniej chwili nie było wiadomo czy wyprawa dojdzie do skutku. Jesienią ubiegłego roku samochód, którym Napromieniowani dotarli już na miejsce wyprawy, został mocno zniszczony w wypadku. – Cztery dni temu odebrałem gotowy samochód. W tak szybkiej naprawie pomogli przede wszystkim przyjaciele, zbiórka publiczna. Nie można pominąć także fachowców, mechanicy i blacharze robili wszystko by dotrzymać terminów – mówi Maciej Bogaczyk, współorganizator akcji pomocowej dla „samosiołów”.

Historię poprzednich wypraw można poznać oglądając trzy części dokumentu pt. „Ostatni ludzie Czarnobyla”. Ostatnia po miesiącu od premiery ma już ponad 200 tys. odsłon, a dwie poprzednie mają łącznie ponad 900 tys. Z tegorocznej wyprawy także powstanie film. Będzie jednak trochę różnił się od poprzednich. – Skupiamy się bardziej na stronie organizacyjnej. Chcemy pokazać jak ci ludzie żyją, z jakimi problemami się borykają – tłumaczy Krystian Machnik.

Działania Napromieniowanych można na bieżąco śledzić na ich facebookowym profilu. Tegoroczna wyprawa zakończy się na początku lutego.

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick