
Do Halloween z mieszanymi uczuciami podchodzi ostrowska psychoterapeutka Katarzyna Razik. Jak podkreśla, wiele zależy od tego, w jaki sposób przedstawimy ten zwyczaj dzieciom. Z jednej strony zwraca uwagę na potrzebę oswajania najmłodszych z tematem śmierci i przemijania, z drugiej – niepokoi ją upiorność związana z nożami i motywami przemocy, szczególnie w kontekście ostatnich wydarzeń w polskich szkołach. – Dzieci się lubią bać, one potrzebują lęku. Dobra baśń i opowieść jest po to, żeby wygenerować strach, a jednak wszystko dobrze się kończy, bo jest fajny morał – zauważa. Sama dostrzega też pozytywne strony Halloween. Kreatywne przebrania, wspólne spotkania i odwiedzanie sąsiadów mogą sprzyjać integracji dzieci i budowaniu relacji. Podobnie jest z literaturą grozy, która cieszy się dużą popularnością wśród młodych czytelników. Pracownicy bibliotek starają się pokazywać ją jako wartościową i rozwijającą wyobraźnię część literatury. – Mi się bardzo podoba stylistyka filmu „Coco”, można to było pokazać w sposób piękny. Ta animacja, muzyka, wszystko tu pasuje. Plus nawiązanie do meksykańskiej kultury, właśnie bycie na grobie świętowania, śpiewanie – dodaje swoją oceną Katarzyna Razi.
Jednocześnie tegoroczne Halloween wydaje się mniej widoczne w miejskiej przestrzeni. Na ulicach rzadziej niż w poprzednich latach można zauważyć dekoracje w witrynach sklepów i restauracji. Dynie, pajęczyny i inne halloweenowe ozdoby wciąż się pojawiają, ale nie są już tak powszechne. Czy to chwilowa zmiana, czy oznaka słabnącej popularności tego zwyczaju? Trudno przesądzać. Halloween nadal dzieli, a jego odbiór zależy przede wszystkim od tego, jakie znaczenie sami mu nadajemy.
Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz