Guz rośnie w głowie małego Szymona! Rodzice proszą o pomoc w zbiórce pieniędzy!

3
Fot. zdjęcie ze strony zbiórki na siepomaga.pl
Szymek Owczarek z Ostrowa Wielkopolskiego ma zaledwie cztery lata, a już toczy najprawdopodobniej najtrudniejszą walkę w swoim życiu. W jego głowie rośnie guz. Nowotwór nie daje za wygraną i odrasta po każdej operacji. Jedyny ratunek to leczenie za granicą. Niestety, koszty leczenia oraz operacji wyniesie min. 3 miliony złotych.

Mały Szymon urodził się w 2018 roku i szybko okazało się, że jego oczko puchnie. Początkowo lekarze mówili, że to nic groźnego. Dalsze badania wykazały jednak, że to guz mózgu i potrzebna jest operacja.

Niestety, zabiegi na niewiele się zdały, bo zmiana odrastała. Próbki wyciętego guza trafiły do Niemiec. Prawda okazała się wstrząsająca. „Wyniki badań nie pozostawiają złudzeń – neurofibroma plexiform. Nerwiakowłókniak splotowaty. Wszystko staje się jasne… Plamki koloru kawy z mlekiem na ciałku Szymka wraz z tym rodzajem guza jednoznacznie wskazują na to, że jest chory na genetyczną chorobę – Neurofibromatozę typu 1! W rodzinie nie ma tej choroby. Mutacja De Novo… Okrutny pech” – czytamy na stronie zbiórki.

Żaden z polskich lekarzy nie zdecydował się na podjęcie leczenia neurofibromatozy. Nadzieja ukazała się w Niemczech. „Wysłaliśmy dokumentację do kliniki w Tubingen, do profesora Schuhmanna – wybitnego neurochirurga, który dodatkowo jest specjalistą od Neurofibromatoz! Pomyśleliśmy, że to może się udać, że to może być ktoś, kto pomoże naszemu synkowi. 19 grudnia 2022 roku byliśmy na spotkaniu z profesorem Schuhmannem i profesorem Krimmelem w klinice w Tubingen. Zgodzili się operować Szymka! Nie mamy jeszcze wyceny operacji, ale wiemy, że prócz operacji konieczne będzie przyjmowanie drogiego leku! Sam koszt terapii to około 3 mln zł!” – informują rodzice.

3 miliony złotych to koszt samego leczenia. Do tego dochodzi koszt operacji oraz pobytu w Niemczech.

Szymon już widzi, że wygląda inaczej, niż pozostałe dzieci i chce być taki, jak inni. Rodzice chcą zrobić wszystko, by ratować syna. „Prosimy, pomóż nam sprawić, aby jego niepełnosprawność nie była tak mocno widoczna. Żeby wciąż był tak radosnym, pełnym życia dzieckiem… Tylko z Wami to może się udać! Za każdą pomoc, także w formie udostępnień, z całego serca dziękujemy”. 

LINK DO ZBIÓRKI ZNAJDZIECIE TUTAJ

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

3 KOMENTARZE

  1. Wyżej Malągowa ( w towarzystwie Sójkowej) uparcie wmawia, jak to jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Że państwo stać! Szkoda, że ich nie stać na leczenie chorych dzieci! Lepiej dawać rydzowi i TVpis miliardy złotych, niż ratować dzieci!!!

  2. To jest dziadostwo,że dziecko ,które wymaga natychmiastowej operacji musi zebrać.Wstyd panowie z Nowogrodzkiej! Niech Was szlag..

    Ks

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick