Foodsharing – czy znajdzie uznanie w Ostrowie?

0
Rocznie w Polsce marnujemy ponad 9 milionów ton żywności, co daje ponad 230 kilogramów na jednego mieszkańca naszego kraju. Aby rozwiązać ten problem, prowadzone są różne działania społeczne i zbiórki żywności. Nowoczesny pomysł na wykorzystanie niepotrzebnej żywności znajduje radny miasta Ostrowa Wielkopolskiego Jakub Paduch.

Foodsharing to dzielenie się jedzeniem, którego termin ważności upływa za kilka dni lub przygotowaliśmy go w nadmiarze. Inicjatywa jest on tyle ciekawa, że taką żywnością można by podzielić się z potrzebującymi. Radny Platformy Obywatelskiej Jakub Paduch, który jest głównym pomysłodawcą projektu na terenie Ostrowa, tłumaczy, że istnieje potrzeba umieszczenia ostrowskich społecznych lodówek na obszarze miasta. – To, że potrzebujący na terenie Ostrowa są, widzieliśmy na jednym z posiedzeń Komisji Polityki Społecznej, gdzie wizytowaliśmy Dom św. brata Alberta i tam była kolejka oczekujących po paczki z żywnością – mówi Paduch.

>> Obserwuj nas również na Instagramie! <<

Za kontrolę żywności miałaby odpowiadać organizacja, przez którą miejska lodówka zostałaby postawiona. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna przypomina, że kontakt wielu osób z żywnością może nieść ryzyko zarażenia chorobami zakaźnymi, np. salmonellą, czerwonką (tzw. choroba brudnych rąk) lub żółtaczką pokarmową. – Zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że może dojść do potencjalnego zatrucia, zagrożenia zdrowia bądź życia – mówi Małgorzata Jezierska, rzecznik prasowy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ostrowie Wielkopolskim.

Idea innowacyjnego wykorzystania żywności pojawiła się Niemczech, a obecnie działa już w kilkunastu miastach Polski. W lutym taką jadłodzielnię otworzyli mieszkańcy wrocławskiego Nadodrza. Ze społecznych lodówek korzystają nie tylko ubodzy, ale także mieszkańcy, którzy chcą dzielić się jedzeniem.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick