Czas na baraż! Ostrovia stanie na drodze Stali Gorzów [WIDEO]

4
W niedzielę o godz. 19:00 Arged Malesa Towarzystwo Żużlowe Ostrovia wystartuje do pierwszego biegu dwumeczu barażowego o PGE Ekstraligę. Faworytem oczywiście Stal Gorzów. Ostrovia jednak przez cały sezon potwierdzała, że to komfortowa sytuacja, kiedy może – nie musi.

Kluczowa decyzja już zapadła. Ostrovia walczy do końca i podejmuje rękawice. Mimo, że często włączał się zdrowy rozsądek i możliwość wycofania się z baraży, które są obciążeniem finansowym dla obu klubów. Powiedziało się A, trzeba powiedzieć B. W Ostrovii wszystkie ręce na pokład. – Nie mogliśmy tego zrobić naszym kibicom, zawodnikom oraz naszemu miastu. Była to trudna decyzja, która wiązała się z dużymi pokładami finansowymi, ale wola walki i duch sportu wziął górę – mówi Radosław Strzelczyk, prezes Arged Malesy TŻ Ostrovia.

W zespole jest pełna determinacja i wola walki. Mariusz Staszewski przygotowuje drużynę jak do każdego kolejnego meczu ligowego, chociaż nie ma co ukrywać, że poziom trudności jest zdecydowanie wyższy. Po drugiej stronie stanie lider cyklu Grand Prix – Bartosz Zmarzlik, były wicemistrz świata Krzysztof Kasprzak oraz indywidualny mistrz Polski – Szymon Woźniak.

Gorzów to mocna drużyna, która mimo solidnego składu zawiodła w tym sezonie. Gorzów – to także rodzinne miasto trenera Ostrovii – Mariusza Staszewskiego. Ten mecz musi więc działać na podświadomość szkoleniowca ostrowskiej drużyny. – Podchodzę do tego meczu, jak do każdej ligowej rywalizacji, chociaż na pewno jakiś dodatkowy smaczek dla mnie jest, to przecież moje rodzinne miasto. Nikt nas w roli faworyta nie stawia, ale na pewno tanio skóry nie sprzedamy – tłumaczy trener Ostrovii – Mariusz Staszewski.

Pierwszy mecz na torze ekstraligowca. Torze, który znają zawodnicy Ostrovii. Wychowankiem Stali jest Kamil Nowacki, przed rokiem ten klub reprezentował Grzegorz Walasek, jeszcze wcześniej żółto-niebieskich barw bronił Tomasz Gapiński.

Bez względu na końcowy wynik pierwszego meczu jak i całego barażu, Ostrovia już jest zwycięska w tym sezonie. Walczy do końca, nawet kiedy większość zespołów w Polsce zakończyła już rywalizację sportową. Rewanż w Ostrowie będzie doskonałą okazją do świętowania i podziękowania za tych niesamowitych kilka ostatnich miesięcy.

Barażowy dwumecz będzie szczególny z jeszcze jednego względu. Drużyny wystartuję według regulaminu ekstraligowego, więc ośmioosobowych składach. Pod ósemką w Gorzowie w barwach Arged Malesy powinien się znaleźć Sebastian Szostak, wychowanek Ostrovii, który ma szansę zadebiutować w zawodach seniorskich.

Trener Mariusz Staszewski z pewnością podejmie najlepszą decyzję dla Sebastiana. Jaka ona będzie, przekonamy się w niedzielę o godz. 19. Wtedy pierwszy mecz na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie. Rewanż tydzień później o godz. 18 na Stadionie Miejskim w Ostrowie.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick