Chciał sprzedać baloty ich właścicielowi. Wpadł w ręce policji

0
Fot. KPP Jarocin
Niebywałego pecha miał mieszkaniec gminy Jarocin, który chciał sprzedać baloty z cudzego pola. Jego misterny plan legł w gruzach, bo potencjalnym klientem okazał się ich właściciel. 31-latek trafił w ręce policji.

31-latek ma na swoim koncie kilka oszustw i kradzieży. Został zatrzymany, kiedy chciał sprzedać baloty z cudzego pola. – Mężczyzna wpadł po tym, jak na jednym z pól umówił się z klientem, oferując mu do sprzedaży baloty. Jak się okazało, kupującym był właściciel pola i balotów – wyjaśnia mł. asp. Agnieszka Zaworska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie.

Mężczyzna w poprzednich latach sprzedał kilka nienależących do jego ojca maszyn rolniczych. Naraził go tym samym na straty w wysokości 30 tys. zł. W 2017 roku najpierw świadczył usługi rolnicze, korzystając z wypożyczonego sprzętu, a po pewnym czasie sprzedał nienależący do niego ciągnik rolniczy w komisie, a pług właścicielowi innej firmy. Naraził tym samym prawowitego właściciela na stratę w wysokości 38 tys. zł.

Przed dwoma mieszkaniec gminy Jarocin zmienił nieco profesję i zaczął się parać handlem słomą. Oczywiście nienależącą do niego. Na jednym z portali aukcyjnych zamieścił ogłoszenie o sprzedaży balotów znajdujących się na różnych polach na terenie gminy Jarocin.

Sprzedał w ten sposób 173 sztuki sprasowanych wałków słomy o wartości ok. 6 tys. zł. Jego ostatnia transakcja zakończyła się dla niego nie lada zaskoczeniem. 31-latek wpadł, chcąc sprzedać baloty… ich właścicielowi. – Mężczyzna zobaczył w internecie ogłoszenie o sprzedaży słomy i na zamieszczonym zdjęciu rozpoznał swoje pole. Umówił się na spotkanie z ogłoszeniodawcą, który wskazał dobrze mu znany adres. Mężczyźni spotkali się w umówionym miejscu, gdzie 31-latek po raz kolejny zapewnił że zarówno pole jak i baloty należą do niego – relacjonuje rzeczniczka jarocińskiej policji.

Właściciel gruntu powiadomił policję, a zatrzymany trafił do komendy, gdzie postawiono mu zarzuty. Dostał też dozór policji. – Sprawa dotyczy łącznie dziewięciu czynów, z czego 6 dotyczy kradzieży, 2 oszustw i przywłaszczenia. Grozi mu za to kara pozbawienia wolności do lat 5 – dodaje.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick