Była tak chuda, że ledwo stała na nogach! 49-latek niemal zagłodził suczkę

4
Fot. Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy Dla Zwierząt Help Animals
Pies otarł się o śmierć głodową, a właściciel nie widział w tym żadnego problemu. Najprawdopodobniej odpowie za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Sprawę nagłośniło Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt "Help Animals", które złoży zawiadomienie do prokuratury. 49-latkowi odebrano także dwa inne psy, które przebywał na terenie posesji.

Stowarzyszenie „Help Animals” zostało poinformowane, że na jednej z posesji w miejscowości Stara Kaźmierka (powiat pleszewski) mężczyzna ma głodzić psa. Niestety, po dotarciu na miejsce okazało się, że zgłoszenie jest prawdziwe, a wolontariusze zastali zwierzę w okropnym stanie. „Zastaliśmy na miejscu, uwiązaną przy budzie, 2-metrowym łańcuchem wychudzoną sunię. Misia, ponieważ tak ma na imię, była tak słaba, że aż się przewracała. Miała także otwarte rany na szyi od łańcucha, co świadczy o tym, że nie była z niego odpinana” – informuje Help Animals.

49-latek nie widział żadnego problemu w takim traktowaniu zwierzęcia. Na miejsce został wezwany patrol policji. „Wraz z przedstawicielami Urzędu Miejskiego Gminy Chocz udało się odebrać sunię oraz dwójkę jej kolegów – Łatka i Karmelka” – dodają członkowie stowarzyszenia.

Głodzony pies trafił pod opiekę weterynarza. Wyniki badań wskazały na zanik mięśni, bardzo poważną anemię oraz zapalenie wątroby. Suczka ma też starte zęby – najprawdopodobniej od próby jedzenia kamieni.

Przedstawiciele stowarzyszenia poinformowali także, że składają wniosek do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z:

  • art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt w związku z art. 6 ust. 1a 2, pkt. 10, czyli „Utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji”,
  • pkt. 17, czyli „Wystawiania zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu”
  • pkt. 19, czyli „Utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku”

Misia oraz Karmelek przebywają obecnie w domu tymczasowym. Jest możliwość adopcji Łatki, czyli ostatniego z czworonogów. Informacje można znaleźć na fanpage’u Stowarzyszenia „Help Animals”.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

  1. 15

    I co do takiego skur…. dotrze?? Zastanawiam się tylko czy ten tzw. człowiek mieszkał na pustkowiu? Sąsiedzi wszystko wiedzą i widzą prawie zawsze tylko krzywdy zwierząt jakoś nie dostrzegają. Przez rok kazałabym mu zapieprzać w schronisku 10 godzin dziennie. Może jakiś sędzia zaskoczy.

  2. Nie rozumiem takich ludzi, mnie od dziecka uczono że, pies to członek rodziny. Ja ze swoją adoptowaną do innego miasta na badania a tu nie wyrażę się kto głodzi psa. Ponoć karma wraca, mam nadzieję że do Niego też wróci ze zdwojoną siłą.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick