DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Będzie nowa książka o czarnobylskiej strefie. Krystian Machnik znowu w drodze

Jest jednym z niewielu cywilów, którym wolno teraz wjeżdżać do czarnobylskiej strefy. W tym roku był już tam pięć razy wioząc pomoc dla samosiołów.

fot. napromieniowani.pl

Krystian Machnik, ostrowianin, który o strefie czarnobylskiej wie właściwie wszystko. Zaczęło się od pasji i prywatnych wycieczek, potem były profesjonalne wyjazdy jako napromieniowani.pl. Łącznie ponad 120. Od kilku lat jeździ tam z pomocą dla ostatnich mieszkańców Czarnobyla, która potrzebna jest teraz w czasie wojny jeszcze bardziej. W tym roku byli tam już pięć razy.

Sporo się dzieje w tym roku. Oczywiście jak zawsze pomagamy babuszkom, które tam zostały. Ostatni wyjazd był wyjątkowy, bo po raz pierwszy towarzyszył nam Oleg Briuchanow. Jego ojciec był dyrektorem elektrowni jądrowej od momentu jej powstania do zamknięcia i to on został obarczony odpowiedzialnością za awarię w 1986 roku, za co został skazany na 10 lat więzienia. Teraz jego syn pomaga razem z nami tym, którzy żyją w strefie zamkniętej – mówi Krystian Machnik

Dziś niemożliwe jest organizowaniu prywatnych czy wycieczkowych wyjazdów do Czarnobyla. Napromieniowani są jednymi z niewielu cywili, których się tam wpuszcza.

Bardzo dużo się zmieniło. Czarnobyl położony jest na pograniczu. To najkrótsza droga do Kijowa i wojska ukraińskie wiedzą, że Rosjanie prędzej czy później znów spróbują tam wjechać. Dziś Czarnobyl to są właściwie tunele z siatki maskującej, antydronowej i tylko tamtędy prowadzą drogi. To taki bardzo widoczny znak, że trwa wojna, ale też jak się zmieniła – bo te tunele to odpowiedź na ataki dronów. W samej strefie została już garstka samosiołów, naprawdę ostatni ludzie Czarnobyla. To kilkanaście osób, a kiedy zaczynaliśmy tam jeździć było ich ponad 90. Czekają na naszą pomoc, więc zawozimy im podstawowe produkty, najlepiej takie z dłuższym terminem ważności. Ale najbardziej cieszą się z karmy dla kotów, bo babuszki mogą same nie dojadać, ale koty nakarmią zawsze więc zawozimy im potężne torby jedzenia – dodaje Machnik

Krystian Machnik przed rokiem zadebiutował jako autor wydając książkę „Ostatni ludzie Czarnobyla”. Kolejna jest w przygotowaniu, ale na razie nie zdradza jeszcze o czym będzie. Ukaże się prawdopodobnie w przyszłym roku.

Relacje z podróży można śledzić na profilach społecznościowych napromieniowani.pl oraz na prywatnym Krystiana Machnika.

 

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz