Adrian z dnia na dzień traci siły. Leczenie kosztuje fortunę. Pomóż!

2
Fot. siepomaga.pl/adrian-szymkowiak
Trwa walka z czasem, aby uratować życie 13-letniego Adriana Szymkowiaka z Ostrowa Wielkopolskiego. Mięsak granulocytarny to jeden z najbardziej podstępnych nowotworów. Leczenie jest niezwykle kosztowne. Chłopiec codziennie jest coraz słabszy. Każda złotówka jest na wagę złota. Szczegóły na wlkp24.info.

13-letni Adrian z Ostrowa Wielkopolskiego walczy z mięsakiem granulocytarnym. Trwa walka z czasem, aby zebrać pieniądze na leczenie chłopca, które może być jedyną szansą na przywrócenie zdrowia. „Rok 2020. Przeziębienie, zapalenie zatok, covidowe teleporady, antybiotyk za antybiotykiem, wywalczona wizyta u laryngologa i diagnoza, która zrujnowała dotychczasowe życie Adriana oraz jego najbliższych. Nowotwór zwany Mięsakiem Granulocytarnym. Dziwnie i obco brzmiący twór okazuję się jednym z najzłośliwszych, jednym z najgroźniejszych, a Adi jest jednym z niewielu procent chorujących na świecie” – piszą rodzice.

Po miesiącach spędzonych w szpitalu, licznych operacjach, farmakoterapii, wielu inwazyjnych badaniach czy biopsjach leczenie nadal trwa, a co gorsza, jest coraz droższe. To przekracza możliwości finansowe rodziców, dlatego rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na leczenie chłopca. „Nadzieją jest protonoterapia oraz leczenie za granicą. Koszty są kolosalne, wręcz niewyobrażalne dla przeciętnego człowieka, liczone w setkach tysięcy euro. Nawet gdybyśmy sprzedali cały swój dobytek, nie bylibyśmy w stanie uzbierać takiej kwoty, ale czy życie dziecka ma jakąś cenę? Jesteśmy gotowi zrobić wszystko, by zyskać czas, by Adrian w ogóle mógł wyruszyć na leczenie, w drogę po życie. Choć ciężko jest prosić o pomoc drugą osobę, wiemy, że sami nie damy rady, dlatego błagamy o wsparcie… Pomóżcie nam uratować naszego syna” – apelują rodzice.

Nadzieją dla zrozpaczonych rodziców i cierpiącego Adriana jest przeszczep. Po jego przeprowadzeniu – zdaniem lekarzy – szpik ma zacząć walczyć z chorobą. Liczy się czas. Trzeba wygrać z nim, żeby następnie móc pokonać chorobę. Czas jest o tyle istotny, że u Adriana zaobserwowano przerzuty. Nowe guzy pojawiły się w ręce, udach, a nowotwór zaatakował także szpik. Choroba bardzo szybko postępuje. „Kolejna chemioterapia jest zbyt wyniszczająca, a Adi mimo swej heroicznej postawy z dnia na dzień traci siły, poruszanie się sprawia mu ogromny ból. Nie możemy patrzeć bezczynnie, jak nasz syn gaśnie na naszych oczach i zrobimy wszystko, by dostał szansę” – podkreślają.

Rodzice z nadzieją patrzą w przyszłość. Wierzą, że ich syn z pomocą ludzi dobrego serca poradzi sobie ze śmiertelną chorobą. Z nadzieją wyczekujemy najpierw dnia przeszczepu, później poprawy wyników, a dalej badań kontrolnych. Te ostatnie szybko sprowadzają nas na ziemię. Jak grom z jasnego nieba spadają na nas coraz gorsze, tragiczne informacje. Wznowa – ostatnie słowo, które chcemy usłyszeć. Jest jak cios prosto w twarz, jak spadający głaz, który odbiera ci powietrze i rozbija serce na milion kawałków. Jak możesz pomóc własnemu dziecku, gdy wybitni profesorowie rozkładają ręce, gdy kończą się perspektywy leczenia w naszym kraju?” – pytają retorycznie.

Walka trwa. Możesz pomóc poprzez wpłatę na konto Fundacji „Siepomaga”.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

2 KOMENTARZE

  1. 4
    1

    Straszny dramat dziecka i jego rodziców. Z całego serca współczuję. I mam nadzieję, że jak zwykle ludzie nie zawiodą i uda się zebrać potrzebne pieniądze. I że chłopiec wróci do zdrowia.
    I takie się nasuwa pytanie – DLACZEGO dzieci muszą tak bardzo cierpieć? Czy (podobno) miłosiernego Boga to bawi, jest mu to obojętne? Chyba jednak nie tak bardzo kocha ludzi, jak usiłują wmawiać to księża…

  2. 1
    1

    To niesprawiedliwe, pieniądze powino państwo dawać od razu jak jest zagrożenie życia czy jak nie ma już nadziei na leczenie u nas. Tyle tych dzieci biednych, chorych, serce krwawi. Życie jest najważniejsze, ważniejsze od wygodnego łóżka na oddziale. Może zbierajmy w tym roku z Orkiestrą na leczenie dla wszystkich potrzebujących

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick