Zmarł 2,5 letni chłopczyk, który wpadł do studni pod Kaliszem

1
zdjęcie poglądowe
Zmarł chłopiec, który 22 lipca wpadł do przydomowej studni w miejscowości Borków Stary w powiecie kaliskim. Dziecko było reanimowane jeszcze na miejscu wypadku i natychmiast trafiło na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii dla dzieci w ostrowskim szpitalu. Jego stan od samego początku określany był jako krytyczny.

CZYTAJ: Borków Stary. Dziecko wpadło do studni. Stan skrajnie ciężki

Do tragedii doszło 22 lipca. 2,5 letni chłopiec wpadł do studni z wodą. Został z niej szybko wyciągnięty jednak doszło już do zatrzymania krążenia. Był reanimowany przez blisko 20 minut. Na szpitalny SOR trafił w stanie skrajnie ciężkim.

Lekarze z ostrowskiej placówki do końca walczyli o jego życie, ale sytuacja nie wyglądała dobrze. Chłopiec był w śpiączce farmakologicznej, jego stan był stabilny, ale bardzo ciężki, a rokowania były niepewne.

Niestety, lekarze przegrali walkę o życie chłopca. – Mogę potwierdzić, że chłopiec zmarł. Przyczyną były powikłania po niedotlenieniu – powiedział Adam Stangret, zastępca kierownika SOR-u.

 

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick