Zjedz rogala – to tradycja!

2
Ciasto półfrancuskie w kształcie bawolego rogu lub, jak kto woli, końskiej podkowy, z nadzieniem z białego maku, z dodatkiem orzechów, rodzynek, kandyzowanych owoców i masy migdałowej. Mowa oczywiście o rogalu świętomarcińskim. Ten wypiek przegryzie dziś niejeden Wielkopolanin i słusznie, bo to regionalna tradycja. Skąd się wzięła? Okazuje się, że wywodzi się z czasów pogańskich.

Najstarsza reklama poznańskiego rogala pochodzi z 1860 roku, ale sam zwyczaj jedzenia tego wypieku ma o wiele dłuższe tradycje. Badania wykazały, że wywodzi się z czasów pogańskich, gdy podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie – z ciasta zwijanego w wole rogi. Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią patrona ubogich, świętego Marcina. Kształt ciasta zinterpretowano jako nawiązanie do podkowy, którą zgubił koń świętego. A że Marcin ma swoje święto 11. listopada, właśnie wtedy można do woli zajadać się rogalami.

W wielu cukierniach i piekarniach w całej Wielkopolsce znajdziemy dziś rogale upieczone ze specjalnego ciasta, zwanego półfrancuskim. To przede wszystkim drożdże, jajka, mąka i  masło. Dzięki tzw. przebijaniu masłem cisto zyskuje pulchność i strukturę warstwową.

redaktor wlkp24.info
agnieszka.kurzawa@tvproart.pl

2 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick