DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Wypłaty dla urzędników "zakładnikami" samorządowych przepychanek? [WIDEO]

Będą dodatkowe pieniądze na sport, będą pieniądze na remont Reymonta, mają być też na wypłaty dla urzędników. Zderzenie argumentów Jakuba Paducha i Sebastiana Górskiego. O co poszło na dzisiejszej sesji?

W czwartek odbyła się kolejna nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego. Już druga w tym miesiącu – miesiącu wakacyjnym, co nie jest często spotykaną sytuacją. Tym razem w porządku obrad był jeden punkt: „zmiany uchwały budżetowej na rok 2026”. Pod tą nazwą znalazły się m.in. kwestie podniesienia kwoty na finansowanie sportu.

– Zgodnie z deklaracją, że jesteśmy gotowi do tego, żeby zwiększyć, w drodze wyjątku, już naprawdę po raz ostatni, po raz ostatni w tym roku, środki na sport do kwoty proponowanej przez panią prezydent nie wyższej niż 2 mln zł, zgodziliśmy się na to, żeby te środki na ostrowskie kluby sportowe, żeby mogły ruszyć z rozgrywkami ligowymi – powiedział Telewizji Proart przewodniczący Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego Jakub Paduch.

W tle jednak jest projekt uchwały zmieniający zasady przyznawania pieniędzy na sport – jak dodał – „na bardziej przejrzyste”. Ma wejść w życie od przyszłego roku.

Jednak to, skąd wzięto dodatkowe pieniądze na finansowani sportu, wywołało oburzenie części osób na sali sesyjnej, bo w grę weszły fundusze na wynagrodzenia urzędników. – Podjęliśmy trudną decyzję, żeby tymczasowo zabezpieczyć środki na ten cel nie na ul. Reymonta, która jest po przetargu i czeka na rozstrzygnięcie, co byłoby wyrzuceniem do kosza pracy Miejskiego Zarządu Dróg i byciem niepoważnym jako miasto do przedsiębiorców i oferentów, którzy w przetargu wystartowali, tylko na tym worku pieniędzy w ramach ogólnej puli budżetowej, którą dysponuje pani prezydent, czyli na kosztach utrzymania urzędu miejskiego, czyli na kosztach pracowniczych – podkreślił Jakub Paduch i dodał: – Jednocześnie deklarujemy, że w momencie, w którym te wolne środki się pojawią, a pojawią się na 100 procent, bo chociażby we wspomnianym remoncie ul. Reymonta najniższa oferta jest o 300 tys. zł tańsza niż mamy zabezpieczonych środków, to już są te środki, które jesteśmy gotowi w trakcie roku przywrócić na koszty funkcjonowania miejskiej administracji.

O komentarz w sprawie poprosiliśmy także wiceprezydenta Ostrowa Sebastiana Górskiego: – Użyłem takiego dosyć mocnego słowa, że po czerwcowym zamachu na sport zawodowy radni dokonali dzisiaj zamachu na wynagrodzenia pracowników. W naszej ocenie uniemożliwi to sprawne przeprocedowanie konkursów. Mamy duże wątpliwości wyrażone także przez panią mecenas obecną na sesji, czy ta zmiana jest merytorycznie i prawnie dopuszczalna. (…) Ale w mojej ocenie budzi to jeszcze inną wątpliwość i generuje kolejny precedens. Po tym jak radni próbują kreować politykę kulturalną – organizując albo likwidując pewne wydarzenia – po tym, jak radni artykułują wprost, że teraz od nas zależy finansowanie sportu, próbują wchodzić w kompetencje prezydenta miasta dotyczące zatrudnienia i zwolnienia wprost pracowników urzędu miejskiego.

Mówił też o tym, że takie podejście „budzi wiele zagrożeń” i w ocenie władz miasta „jest niedopuszczalne”.

2 Dołącz do dyskusji

Napisz do autora

Komentarze (2)
  • O
    obiektywny

    czwartek, 23 lipca, 2026

    Ma ktoś wiaderko, grabki i łopatki? Najgorsza bezradność, że ten teatr żenady jest organizowany za pieniądze mieszkańców.

    Reply
  • A
    Arczi

    czwartek, 23 lipca, 2026

    Dajcie już spokój z tym sportem. Im ciągle mało. Dlaczego nie ma dyskusji nad prezesami i działaczami tych klubów. Skoro nie potrafią działać skutecznie i znajdować sponsorów to niech grają w niższych ligach. Proste. My mamy płacić na ich zabawę. Jakim prawem?

    Reply
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz