DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

"To nie jest mój Mount Everest i długo go jeszcze nie osiągnę". O tym, jak szkoli się psy policyjne [WYWIAD Z MARIUSZEM LISEM]

Szkoleniem psów zajmuje się od ponad 20 lat, a od dwóch pełni funkcję prezesa Polskiego Związku Instruktorów i Przewodników Psów Służbowych. Granatowy mundur zamienił na zielony, ale – jak mówi – mundur zostanie z nim do końca. Zapraszamy na rozmowę z Mariuszem Lisem z cyklu wywiadów „Mundurowi po służbie”.

Ewa Pieczyńska: Widzieliśmy się dwa lata temu i wtedy jeszcze pracowałeś w policji. Odłożyłeś mundur do szafy?

Mariusz Lis: Nie, po prostu zmieniłem barwy z granatowych na zielone. Myślę, że mundur zostanie już ze mną do końca.

Z granatowych na zielone? To znaczy?

Teraz jestem prezesem Polskiego Związku Instruktorów i Przewodników Psów Służbowych na terenie całej Polski i naszymi barwami jest właśnie ciemna zieleń.

Rozumiem. Psy w Twoim życiu zajmują ważną rolę już od ponad 20 lat. Dlaczego takie zamiłowanie do szkolenia czworonogów?

Jeśli chodzi o zamiłowanie do zwierząt to przejawiało się już od dziecka. Głównie chodziło o psy. Kiedy trafiłem do policji to tak naprawdę po dwóch latach byłem już na pierwszym kursie. A w ciągu kilku lat w policji przeszedłem ich siedem. I tak zaczęła się fantastyczna przygoda, która trwa do dziś.

Psy szukają narkotyków, zaginionych, ładunków wybuchowych?

Ja skupiam się głównie na „użytkowości” psów. Czyli począwszy od tropienia śladów ludzkich, zapachów narkotycznych, zwłok ludzkich po ładunki wybuchowe. To jest bardzo szeroki zakres. To tak naprawdę każda działka, w której można wykorzystać węch psa.

To są urocze czworonogi, które leżą ze swoim panem na kanapie, czy raczej psy niezbyt milusińskie?

Każdy pies, który pracuje w ten sposób, musi mieć bardzo złożoną więź z człowiekiem. One też mogą mieszkać ze swoim panem i leżeć na kanapie, ale gdy przychodzi czas pracy to musi od razu przełączyć się tryb pracy.

W jaki sposób pies zrozumie, że koniec odpoczynku, a czas na pracę? Służą do tego komendy, zapachy, przedmioty?

Wszystko polega na wyuczeniu psa odpowiednich odruchów na daną komendę. Trzeba też powiedzieć, że jeśli pies ma ratować ludzkie życie to zwraca się na szereg aspektów już przy wyborze szczeniaka.

Z moich obserwacji wynika, że bardzo często psami np. policyjnymi są owczarki niemieckie. To jest faktycznie rasa, która najlepiej się do tego nadaje? 

Faktycznie to jest taka rasa uniwersalna. Ale na przestrzeni kilkunastu lat ten wachlarz psów poszerzył się. Teraz w Polsce, jak i w innych krajach Europy jest parcie na owczarki belgijskie. One rewelacyjnie sprawdzają się w powierzonych im zadaniach. Są też różne rasy psów myśliwskich, które ze względu na swoje naturalne instynkty nadają się do wyszukiwania np. materiałów wybuchowych.

Kundelka moglibyśmy wyszkolić na psa policyjnego?

Tak, ale trzeba zwrócić uwagę na plan szkoleniowy i linię genetyczną. Kundelek to taka nazwa potoczna, a nie wiemy kim byli rodzice, dziadkowie, pradziadkowie. A geny są bardzo ważne, gdy dobiera się psa do pracy w danej służbie.

Muszę zweryfikować jedną rzecz, ale pewnie będziesz się śmiać… 

Mhm…

Często słyszy się, że psy, które szukają narkotyków są na tzw. „narkotykowym głodzie”, bo inaczej nie znajdą tych substancji. To chyba nie jest prawda, co? 

To mit, który jakoś dziwnie jest przekazywany z pokolenia na pokolenie. Jest pewien kanon zapachów, które pies musi poznać, zakodować i kiedy to zrobi to wtedy ma już to w swojej głowie. Gdy przystępuje do działania to ma w swojej głowie zapachy takie, jak np. marihuana, haszysz czy inne narkotyki. Ale podsumowując: nie, psy nie są odurzane.

Uf. Kamień z serca… ale wróćmy do tych szkoleń. To na pewno nie jest krótki proces. Ile trwa takie szkolenie? Tygodnie, miesiące? 

Tak naprawdę to szkolenie zaczyna się, gdy szczeniak opuszcza swoją hodowlę. Od tego momentu zaczyna się cały cykl szkoleniowy. Zaczynamy od pełnej socjalizacji. Musimy w krótkim czasie przedstawić psu wszystkie strony świata, miejsca, sytuacje, dźwięki, okoliczności, zapachy, podłoża. Kiedy szczeniak ma od 6 do 8 miesięcy to wtedy przystępuje się do ściślejszej pracy, która polega już na danym kierunku, w którym ma być wyspecjalizowany. Jeśli pies ma być w przyszłości patrolowo-tropiący to musimy iść w kierunku działań obronnych. Jeśli ma szukać zaginionych to zapoznajemy go z terenami, itd.

Czyli mówiąc kolokwialnie „stary pies nowych sztuczek się na nauczy”? 

Tak, im szybciej zaczniemy to ten proces szkoleniowy będzie przebiegał sprawniej, łatwiej. A przede wszystkim pies musi traktować całe szkolenie, jako zabawę, a nie jako zło konieczne.

Wspomniałeś o tym na początku wywiadu i chciałabym wrócić do tego wątku. Dwa lata temu zostałeś prezesem Polskiego Związku Instruktorów i Przewodników Psów Służbowych. To jest takie zwieńczenie Twojej wieloletniej pracy? 

Myślę, że nie. Stawiam sobie za cel ciągły rozwój w życiu, jeśli chodzi o kynologię. Na objęcie stanowiska prezesa przeze mnie złożyło się wiele czynników. Ogólnie to w środowisku służb mundurowych jestem dość znaną osobą, jeśli chodzi o szkolenie psów. Mając swoją hodowlę, mam dostęp do pewnych osób, miejsc. Ale nie uważam żeby to było jakieś ukoronowanie tego wszystkiego.

Czyli to nie jest Twój Mount Everest. 

Nie i jeszcze długo go nie osiągnę. Zależy mi na tym żeby psy były w pełni wykorzystywane we wszystkich formacjach mundurowych. Z doświadczenia wiem, że jest to bardzo ciężka praca. Pochłania wiele czasu, wyrzeczeń i to chciałem pokazać w wielu kręgach środowiskowych.

I tego Ci życzę, żeby Wasza praca została doceniona w 100%. Czego jeszcze mogę Ci życzyć? 

Chyba wystarczy zdrowia i siły.

Proszę wygłaskać ode mnie pieski! 

Dobrze! Mamy ich aktualnie 10, a za chwilę wybieramy się do Austrii, na Słowację także psów przybędzie!

Powodzenia! 

Dziękuję bardzo!

Napisz do autora

Komentarze (1)
  • O
    obywatel

    niedziela, 12 listopada, 2023

    Pooglądajcie „audyt obywatelski” na yt, otworzy oczy na bezprawne działanie policji w sytuacjach codziennych. 99% ludzi nie zna swoich podstawowych praw, niestety policjanci również tak samo „znają” swoje obowiązki i dochodzi do ciekawych sytuacji. Polecam.

    Odpowiedz
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz