DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Pszczoły - terapeutki. Oto domek, w którym owady leczą [WIDEO]

W Ostrowie Wielkopolskim, przy ulicy Wysockiej obok budynku ostrowskiego zakładu ciepłowniczego, działa miejsce, które może zainteresować osoby szukające naturalnych metod relaksu i regeneracji organizmu. Mowa o tzw. ulodomku, czyli specjalnym domku do apiterapii prowadzonej z wykorzystaniem pszczół i produktów pszczelich.

Jak wyjaśnia pszczelarz Miłosz Bugaj, uludomek to forma tzw. wewnętrznej apiterapii. – W domku jest osiem rodzin pszczelich. Są one oczywiście zabezpieczone i połączone z całym układem pomieszczenia odpowiednimi otworami zabezpieczonymi siatką. Wewnątrz nie ma pszczół, nie ma więc niebezpieczeństwa – tłumaczy.

Powietrze z uli trafia do wnętrza domku dzięki naturalnemu przepływowi. Osoby korzystające z obiektu mogą odpoczywać i relaksować się, oddychając powietrzem nasyconym zapachem ula, propolisu i innych naturalnych substancji wytwarzanych przez pszczoły.

Na czym polega apiterapia?

Apiterapia to metoda wykorzystująca produkty pszczele oraz oddziaływanie środowiska ula na organizm człowieka. Jak podkreśla Miłosz Bugaj, jednym z głównych elementów terapii jest inhalacja propolisem. – Wdychamy opary propolisu, które dostają się do naszego organizmu nie tylko przez drogi oddechowe, ale także przez skórę – mówi pszczelarz.

Według niego pobyt w ulodomku może wspierać regenerację organizmu, poprawę samopoczucia i odprężenie psychiczne. Szczególnie często wskazywane są korzyści dla osób przemęczonych, zestresowanych czy mających problemy z koncentracją i snem. – Już po 15–20 minutach organizm jest tak naładowany energią, że trudno zasnąć, mimo że wcześniej byliśmy zmęczeni – opowiada.

Istotnym elementem terapii jest także samo przebywanie w pobliżu uli i słuchanie dźwięku pracujących pszczół. – Samo przebywanie w ulu i słuchanie brzęczenia pszczół relaksuje i pozwala odpocząć – dodaje.

Wsparcie dla układu oddechowego i regeneracji

Pszczelarz podkreśla, że z ulodomku korzystają m.in. osoby mające problemy z układem oddechowym, zatokami czy przewlekłym zmęczeniem. – Wszelkie powikłania, zwłaszcza po covidzie, mogą być łagodzone dzięki wdychaniu propolisu, który rozchodzi się po płucach i wspiera regenerację – wyjaśnia.

Jak zaznacza, efekty są indywidualne. U niektórych poprawa pojawia się już po pierwszej wizycie, inni potrzebują regularnych sesji. Przytacza także historię jednego z pierwszych testujących uludomek. – Kolega miał problemy z zatokami. Po wyjściu stwierdził, że nie czuje różnicy, ale jeszcze tej samej nocy zauważył poprawę. Rano zadzwonił i potwierdził, że faktycznie jest lepiej – wspomina.

Bezpieczeństwo i przeciwwskazania

Twórcy ulodomku podkreślają, że obiekt jest odpowiednio zabezpieczony, a pierwsze wizyty odbywają się pod nadzorem. – Pierwsza wizyta odbywa się z naszą obecnością. Jesteśmy przeszkoleni z ratownictwa medycznego i pozostajemy w pobliżu – mówi Miłosz Bugaj. Jednocześnie zaznacza, że z apiterapii nie powinny korzystać osoby uczulone na produkty pszczele. – Jeżeli ktoś jest uczulony na miód, pyłek czy inne produkty pszczele, nie powinien korzystać również z apidomku – zaznacza.

Jak skorzystać z ulodomku?

Wizyty odbywają się po wcześniejszym umówieniu telefonicznym. Chętni do skorzystania z niego ustalają termin, a na miejscu otrzymują instrukcje dotyczące przebywania w obiekcie. Po pierwszej wizycie możliwe są już samodzielne sesje relaksacyjne. Jak podkreśla pszczelarz, za wschodnią granicą tego typu obiekty są bardzo popularne. – W wielu miejscowościach głównie na Ukrainie takie uludomki działają praktycznie w każdej wiosce. Rodziny przychodzą tam nawet na całą noc, żeby się zregenerować – mówi.

Numery telefonu, pod którymi można dokonywać zapisów to 535-083-486 lub 881-783-387. Domek jest czynny codziennie od 10:00 do 18:00.

Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz