Piąta przegrana BM Slam Stali. Nieudany debiut McGilla [WIDEO]

15
Koszykarze BM Slam Stali przegrali już piąty mecz z rzędu na początku nowego sezonu Energa Basket Ligi. W piątek musieli uznać wyższość Kinga Szczecin. Zespół prowadzony przez Mindaugasa Budzinauskasa wygrał w Ostrowie 96:71. W drużynie Stali bardzo słaby debiut zanotował Donte McGill. Amerykanin, który dołączył do zespołu kilka dni przed meczem rzucił 4 punkty, trafiając tylko dwa rzuty na czternaście prób. Teraz przed zespołem z Ostrowa Wielkopolskiego wyjazd do Gdyni na spotkanie z Asseco Arką.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla gospodarzy. Trzy „trójki” z rzędu trafił Jakub Garbacz i Stal była w grze z równie skutecznie grającym rywalem. Niestety z każdą kolejną minutą gra BM Slam Stali wyglądała coraz gorze. Drużyna prowadzona przez Łukasza Majewskiego nie potrafiła zdobyć punktów. Z drugiej strony przewagi wykorzystywali Ben McCauley i Cleveland Melvin. King szybko uzyskał ponad dwudziestopunktową przewagę, którą w kolejnych minutach kontrolował.

Mecz praktycznie zakończył się po dwudziestu minutach, kiedy uzyskaliśmy bezpieczną przewagę. Gdybyśmy do końca zagrali tak samo skoncentrowani jak w pierwszej połowie przewaga mogłaby być jeszcze większa – mówił po meczu koszykarz Kinga Maciej Majcherek.

Fatalny debiut w nowej drużynie zaliczył Donte McGill. Amerykanin w samej końcówce, kiedy na parkiecie pojawili się rezerwowi Kinga potrafił zdobyć punkty. W całym spotkaniu McGill trafił tylko dwa rzuty na czternaście prób.

Najlepszym koszykarzem BM Slam Stali w przekroju całego spotkania był Paulius Dambrauskas, który rzucił 19 punktów. Walką i determinacją wykazywał się także Przemysław Żołnierewicz (13 punktów, 7 zbiórek).

W drużynie Kinga najlepszym zawodnikiem był Ben McCauley, który wykorzystywał braki pod koszem zespołu Stali. Amerykański środkowy rzucił 18 punktów, zbierając także 7 piłek.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

15 KOMENTARZE

  1. To jest tak jak prezesem w klubie kosza jest dziennikarz który nawet nie ma studiów skończonych w tym kierunku , wybiera sobie zawodników z internetu , do tego rozbudowali haki na K1 z 3 mln dotacji z ministerstwa , karnety za 850zl haha najdroższe w lidze kabaret nie sport

    • A obecnie salki na 500 osób nie mogą zapełnić ,a kto będzie chodził na halę o pojemności 3000 tys.? Strzał w kolano i to kolejny ,chyba ,że tu chodzi o coś zupełnie innego niż ta śmieszna koszykówka w tym wydaniu …

  2. Wielcy znawcy zachwycali się byłym trenerem i całą drużyną jaką stworzył. Od samego początku pachniało to klęską. Jak mają zacząć grać zawodnicy, którzy w ubiegłych sezonach nic nie pokazali… nagle staną się Alemidą? W kasie klubowej pusto, skoro takie wynalazki sprowadzają do Ostrowa. Strzelba z Kazachstanu już robi „furorę”.

  3. z tego co mówi zarząd to w tym roku jest więcej kasy na zespół niż w poprzednim .może i tak jest tylko kto ma taką dużą wypłatę . chyba nie zawodnicy bo po ich grze widać jakby grali charytatywnie a kasa poszła na prezesa .
    odkąd zaszła zmiana na tym stanowisku widać lot pikujący do pierwszej ligi .Jestem ciekaw co zrobi ten pseud prezio jak straci stanowisko a to nieuniknione .

  4. Powinniśmy jako kibice naszej Stalówki wysłać list do pana winnickiego. To on zrobił tu u nas burdel. Ściągnął zawodników którzy zarabiają mnóstwo siana ponoć po 10 12 tys dolarów a nic nie grają. Bawią się tylko mając w dupie klub. Pytanie dlaczego klub to jeszcze toleruje. Winnicki to największa pomyłka w historii ostrowskiego basketu. Nasz Andrzej za tą kasę by walczył o majstra. Nie dziwię się zarządowi

Skomentuj Wkur.iony Anuluj odpowiedź

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick