
Tematów do dyskusji na ostatniej sesji rady miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego było wiele. Jednym z nich było rozpoczęcie ewentualnej dyskusji o poszerzeniu granic administracyjnych Ostrowa. Temat rozpoczął przewodniczący rady Jakub Paduch. – Czynię to po raz pierwszy, publicznie i chciałbym żeby ta dyskusja w jakiejś perspektywie czasu się rozpoczęła. Ostrów Wielkopolski w obecnych granicach administracyjnych zaczyna się dusić. Jeżeli chcemy mówić poważnie o nowych inwestorach, o nowych miejscach pracy, o nowym budownictwie mieszkaniowym, o nowych terenach rekreacyjnych, o nowoczesnych usługach i zatrzymaniu tych mieszkańców, którzy odpływają z Ostrowa Wielkopolskiego, ale nie zawsze odpływają z powiatu ostrowskiego to musimy poważną rozmowę na temat zmian granic administracyjnych Ostrowa Wielkopolskiego.
Zdaniem radnego Przemysława Krysztofiaka, liczba mieszkańców w ciągu ostatnich pięciu lat na terenie Ostrowa Wielkopolskiego zmalała o około 4160 osób. Na terenie powiatu ostrowskiego liczba mieszkańców spadła o około 2741. Oznacza to, że część mieszkańców miasta przeniosła się na tereny gmin sąsiadujących z miastem. Ostrów bezpośrednio sąsiaduje z trzema gminami: Ostrów Wielkopolski, Przygodzice oraz Raszków. Zapytaliśmy włodarzy gmin, jak skomentują pomysł przewodniczącego o ewentualnym poszerzeniu granic administracyjnych miasta. – To jest sensacja, którą tu przewodniczący Paduch wygłosił. Sama formuła, jeśli takowa padła, myślę, że nie wiem czy do końca przemyślana, czy nie. Jesteśmy gminami, które od lat funkcjonują w dobrym partnerstwie. Ja jestem zwolennikiem budowania naprawdę silnej aglomeracji ostrowskiej – mówi Dariusz Pryczak, wójt gminy Ostrów Wielkopolski.
Krzysztof Rasiak, wójt gminy Przygodzice zaznacza, że strategie poszczególnych gmin zakładają ich rozwój. – To my budujemy tą infrastrukturę, miejsca pobytu dla naszych mieszkańców. Realizujemy różne polityki: od dzieci, rodziców po seniorów. Apelujemy, byśmy usiedli do stołu i rozmawiali o rezerwach współpracy między samorządami. O strategii rozwoju wspomina także Piotr Rokicki, wiceburmistrz Gminy i Miasta Raszków. – Takie przejmowanie cudzych terenów nie jest ładne. Nasza gmina posiada właśnie świeżo opracowaną strategię rozwoju przyjętą przed radnych i marszałka województwa wielkopolskiego. Nasza gmina posiada także plan zagospodarowania przestrzennego. Mamy plan i wiemy, co chcemy robić.
Gminy ościenne widzą w raportach przyrost mieszkańców, których z roku na rok przybywa. To problem dla Ostrowa. Wraz z odpływem mieszkańców, którzy szukają ciszy i spokoju od miejskiego zgiełku, samorząd ostrowski traci również pieniądze. – Swoje podatki odprowadzają jednak gdzie indziej – komentuje Sebastian Górski, wiceprezydent miasta.
Ewentualne poszerzenie granic administracyjnych miasta to długi proces. Wymaga on konsultacji z mieszkańcami, opinii samorządowców miasta oraz gmin ościennych, które miałyby utracić swoje tereny, a także wojewody. Ostateczną decyzję podejmuje Rada Ministrów.
wtorek, 7 lipca, 2026
A dlaczego skupiać się tylko na gminach ościennych? Panie Paduchu – przyłączyć Krotoszyn i Kalisz do Ostrowa! A w dalszej perspektywie Wrocław i Poznań. Docelowo zaś Niemcy i Białoruś. Po co się ograniczać?
wtorek, 7 lipca, 2026
Jestem za wciągnięciem Gminy Ostrów Wielkopolski do miasta. Po co utrzymywać radę i wójta? Od lat niema to sensu. Im więcej miasto Ostrów Wielkopolski będzie liczyło mieszkańców, tym podatki mogą być niższe. Tak mieszkańcy tej gminy korzystają tylko i wyłącznie z tego co daje miasto. Gmina nie ma nic do zaoferowania. Reforma jak najbardziej potrzebna i pilna.
wtorek, 7 lipca, 2026
Chyba cie pogięło wyższe podatki i za chwile Torzynski ci bloki zacznie budować na wsiach tak jak zrobił to na granicy w Zacharzewie i jako prezydent przyklepał i nikt lokalnych mieszkańców jako stron nie powiadomił o takich planach
wtorek, 7 lipca, 2026
Paduch niech sie puknie w łeb, i zdala od gmin ościennych niech sie trzyma bo może dostać w r..
wtorek, 7 lipca, 2026
Przejmowanie terenów gmin jest nieładne. To proszę, niech ci wlodarze i ci komentujący pokażą chić jeden przyklad miasta, ktore w swojej historii nie powiekszyło się o sąsiadujące tereny. Przecież to normalny i jedynie możliwy rozwój wszystkich miast na świecie. Dlaczego i jak powiekszały się Warszawa, Kraków, Wrocław, Rzeszów, Opole, Zielona Góra, Kalisz i oczywiście wcześniej Ostrów.
Kraków przyłączył kiedyś całe miasto Podgórze, zyskał cały obszar za Wisłą. Zielona Góra stosunkowo niedawno w obszar miejski włączyła całą gminę i tej nazwie i teraz mimo 130 tys. mieszkańców ma obszar więjszy niż Poznań z ik 500 tys.
Kalisz przyłaczył m.in. Szczypiorno, Winiary, Sulisławice i ma ok 80 km2 przy 93 tys., a Ostrow 41 km2 (pół Kalisza) mimo, że ludność Ostrowa to nie połowa Kalisza. Konin, który mocno stracił mieszkańców, z ok 82 tys. do wielkości Ostrowa, a ma podobno już mniej powierzchnię ma podobną do Kalisza.
Wobec tego mówienie, że nieładne jest powiekszanie Ostrowa, to po prostu opowiadanie dyrdymałów.
środa, 8 lipca, 2026
Skok na kasę podatnika 😉