
Na pierwszej rozprawie w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim stawili się dziś oskarżeni o spowodowanie wypadku, do którego doszło w noc z 31 grudnia 2025 roku na 1 stycznia 2026. W drodze powrotnej z sylwestrowej zabawy, tuż obok domu, potrącona śmiertelnie została 37-letnia kobieta, a samochodem kierował 26-latek pod silnym wpływem alkoholu. Była z nim 26-letnia pasażerka, również pijana. Zbiegli z miejsca zdarzenia, ale policja dość szybko namierzyła ich w sąsiedniej miejscowości.
Sprawa od początku wywoływała silne emocje. Pijani kierowca i pasażerka, młoda kobieta, która straciła życie, zainteresowanie sprawą ogólnopolskich mediów. Najwięcej pracy miał jednak prokurator, który po kilku miesiącach śledztwa postawił zarzuty i wniósł akt oskarżenia. – 26-latkowi przedstawiono trzy zarzuty. Pierwszy z nich dotyczy niezachowania zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i spowodowania wypadku. Będąc w stanie nietrzeźwości, jadąc w stronę ulicy Kamiennej, na ulicy Wysockiej stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na drogę rowerowo-pieszą, gdzie uderzył prawidłowo poruszającą się pieszą. Kobieta w wyniku odniesionych obrażeń zmarła. Drugi z zarzutów to kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz nieudzielenie pomocy – mówił w styczniu dla wlkp24.info Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. Łącznie oskarżonemu grozi do 20 lat pozbawienia wolności, a pasażerce pojazdu do 3 lat.
PISALIŚMY O TYM: 37-latka nie żyje. Są zarzuty dla 26-latków z BMW
Przesłuchani zostali dzisiaj obaj oskarżeni. Młoda dziewczyna, pasażerka pojazdu sprawcy, w toku śledztwa przyznawała się do zarzucanych jej czynów i do winy, natomiast dzisiaj na sali rozpraw zmieniła tok zeznań. Powoływała się często na luki w pamięci i twierdziła, że próbowała powstrzymać towarzysza przed kierowaniem pod wpływem alkoholu. Oskarżyciele posiłkowi dość znacząco wskazywali na brak logiki w zeznaniach. Zeznania składali też m.in. partner zmarłej Anity, który towarzyszył jej w chwili wypadku, głos zabrali też matka oraz brat dziewczyny.
Na sali była obecna liczba grupa bliskich zmarłej Anity, trzymając w rękach zdjęcia ofiary. Po wyjściu z sali mama zmarłej na pytanie o to, jakiej sprawiedliwości oczekuje, odpowiedziała: „Ja bym chciała, żeby córka wróciła z powrotem i to wszystko… i nie było żadnego sądu”. Kolejna rozprawa odbędzie się pod koniec maja.

Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz