
Radny zapytał o instalację, ponieważ sprawa ciągle pozostaje nierozstrzygnięta, a jest tematem rozmów wielu mieszkańców zastanawiających się, jaki będzie jej finał. Nie wiedzą tego też radni, którzy mają wątpliwości. Damian Grzeszczyk – oceniając sytuację z prawnego punktu widzenia – zauważa, że: – Zmiana planu przez ograniczenie zabudowy, może rodzić roszczenia odszkodowawcze. A to oznacza, że miasto musiałoby zapłacić inwestorowi.
Pewne wątpliwości mają też Jakub Paduch i Sylwia Nowicka z Koalicji Obywatelskiej. – Próbujemy analizować ten temat i mamy dwie różne opinie prawne. I to mnie martwi. Jedna opinia mówi, że obecny plan zagospodarowania przestrzennego nie pozwala na budowę krematorium w jakimkolwiek miejscu na terenie miasta, a jednocześnie z odpowiedzi udzielanych nam przez urząd i pana zastępcę prezydenta wynika, że są w stałym kontakcie z inwestorem i wskazano inwestorowi dwa inne tereny. Dla mnie to jest wykluczające się, bo nie można wskazać inwestorowi innego terenu, skoro plan zagospodarowania nie pozwala budować tego krematorium nigdzie – podkreśla Nowicka.
Władze Ostrowa natomiast zapowiadają, że nie planują w tej chwili zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. – Zgodnie z obowiązującym na tym terenie planem zagospodarowania przestrzennego, taka inwestycja jak krematorium, nie będzie z nim zgodna, a tym samym, jako prezydent miasta, w oparciu o stanowisko, które wyraził wojewoda wielkopolski, że do uruchomienia tej instalacji w stanie obecnym będzie potrzebna zmiana sposobu użytkowania, a w toku tej procedury będzie konieczne wydanie zaświadczenie prezydenta miasta, prezydent miasta takiego zaświadczenia na pewno nie wyda – podkreślił Jakub Tomalkiewicz, zastępca prezydent Beaty Klimek.
Zobacz materiał wideo podsumowujący dyskusję radnych na temat krematorium na ostatniej sesji.
Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz