
Zaczęło się w poniedziałek ok. południa. Pod siedzibą główną sieci sklepów zlokalizowaną w Krotoszynie zebrała się grupa kilkudziesięciu osób, która rozbiła namioty, rozwinęła transparenty i rozpoczęła czasowe blokowanie DK36. Skandując różne hasła protestujący dopominali się realizacji zgłaszanych postulatów.
Chcieli rozmawiać z zarządem spółki. Podjęli w poniedziałek próbę, ale zakończyła się ona fiaskiem. Protest był kontynuowany w kolejnych dniach. Część osób pozostała pod siedzibą spółki do samego końca, inni wymienili się miejscami z kolejnymi protestującymi. Uczestnicy protestu spali pod siedzibą firmy.
Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu zapowiadają, że to dopiero początek i już na czerwiec planują kolejne działania mające wywrzeć presję na władzach spółki. – Jeszcze w czerwcu dojdzie do kolejnych protestów. Tym razem odbędą się one pod centrami logistycznymi, czyli pod magazynami Dino Polska w całej Polsce. Można oczekiwać jeszcze większych utrudnień, bo będą one skoncentrowane na zajęciu pasa ruchu – zapowiada Wojciech Jendruszek z OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu.
Jednocześnie protestujący i pracownicy sieci sklepów czekają na rozpoczęcie mediacji z udziałem mediatora wyznaczonego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. – Doszliśmy do takiej sytuacji, kiedy musimy wymuszać dialog, bo skoro pracodawca nie chce z nami rozmawiać – dodaje.
Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz