Katarzyna Bonda o dyrektorce biblioteki: “Weźcie ją ode mnie” [ZDJĘCIA]

1
Kiedy "Królowa polskich kryminałów" przyjeżdża na spotkanie autorskie, nikt nie może czuć się zawiedziony. Tak właśnie było w Zdunach (pow. krotoszyński), gdzie w środę pisarka spotkała się z czytelnikami.

Spotkanie autorskie rozpoczęło się dość nietypowo, bo choć gościem Biblioteki Publicznej Gminy i Miasta Zduny była pisarka Katarzyna Bonda – pierwsze pytanie dotyczyło… fortepianu. Instrument stał za plecami “Królowej polskich kryminałów” – jak powiedział o niej Zygmunt Miłoszewski – a autorka powieści miała w dzieciństwie marzenie, by zostać słynną pianistką. Kiedy zdradziła swój pomysł na przyszłość profesor, u której pobierała lekcje, ta beznamiętnie stwierdziła, że są inne dziedziny sztuki, w których można się realizować. Na przykład fotografia. Jak wyznała czytelnikom Bonda, “to była bardzo ważna rozmowa, która ukierunkowała jej dalszą karierę. – Pamiętam, że po lekcji pobiegłam do amfiteatru, który znajdował się w parku i płakałam na głos – wyznała.

>> Obserwuj nas również na Instagramie! <<

Opowiedziała też o początkach związanych z dziennikarstwem. Jak mieli okazję dowiedzieć się mieszkańcy gminy Zduny, pierwsze kroki stawiała w samorządowym piśmie oraz lokalnej gazecie, a jednym z pierwszych jej zadań było… zebranie cen owoców na straganach i stworzenie tabeli. – Oczywiście wszystko pomieszałam – wyznała bez ogródek. Pierwszy tekst jej autorstwa, który wstrząsnął lokalną społecznością, powstał dość przypadkowo. – Podsłuchałam rozmowę ojca, który mówił o zwolnieniach grupowych w firmie, w której pracował. A wtedy w moim mieście było kilku dużych pracodawców. Kiedy jeden z nich zwalniał grupowo ludzi, to naprawdę wiele rodzin miało problem – przyznała. Umówiła się więc z prezesem na wywiad. Ten – jak wspomniała – raczej nie potraktował jej poważnie, ale wywiadu udzielił. Artykuł na temat zwolnień ukazał się na pierwszej stronie lokalnego dziennika. Zaraz po tym została przyjęta na staż.

Czytelnicy usłyszeli też o trudnych momentach w życiu Katarzyny Bondy oraz czasach, w których się zadłużała i nie miała pieniędzy, by zapłacić za prąd, który ostatecznie jej odcięto. Opowiedziała też o sposobach pracy nad książkami, zbieraniu informacji i zdobywaniu zaufania policji, które okazało się bezcenne przy pisaniu kryminałów.

Spotkanie autorskie z Katarzyną Bondą w Zdunach

Opublikowany przez wlkp24.info Środa, 3 października 2018

Sala wypełniona niemal po brzegi, co chwilę wybuchała śmiechem, a to za sprawą luźnej atmosfery, jaką przybrała rozmowa prowadzona między Katarzyną Bondą a dyrektor biblioteki Mirosławą Szymczak. – Mam wrażenie, że wie pani o mnie więcej, niż ja sama – zażartowała w pewnym momencie Bonda. Kiedy jednak padały kolejne niebanalne pytania, podziw pisarki był jeszcze większy. Najpierw z uśmiechem zasugerowała, że “może od razu pani dyrektor sama odpowie na to pytanie”. A następnie wypaliła: – Nie mam słów. Weźcie ją ode mnie. Na co sala zareagowała śmiechem i oklaskami.

* * *

Katarzyna Bonda kontynuuje spotkania z czytelnikami w Południowej Wielkopolsce. W czwartek 4 października o godz. 18.00 będzie można jej posłuchać w Jarocińskim Ośrodku Kultury. Darmowe wejściówki są do odebrania w głównej siedzibie biblioteki, pod Ratuszem, a także w JOK-u.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick