
Zarzut poświadczenia nieprawdy w dowodach rejestracyjnych to bardzo ogólne określenie tego, czego dopuścił się zatrzymany mężczyzna. Wszystko zaczęło się od kontroli prowadzonej przez Inspekcję Transportu Drogowego w jednej z firm transportowej działającej na terenie powiatu jarocińskiego. Funkcjonariusze ujawnili, że część pojazdów badania techniczne przeszła w czasie, gdy fizycznie przebywały po za granicami naszego kraju. To jednak nie wszystko. W toku śledztwa ustalono, że 69-latek z powiatu jarocińskiego przeprowadzał badania technicznego pojazdów, pomimo iż auta w ogóle nie wjechały na stację diagnostyczną. Dowody rejestracyjne od nich były podbijane na kolejny rok i potwierdzały sprawność techniczną pojazdów. Inne przeglądy wykonywane były w tempie ekspresowym i nierzetelnie ponieważ sprawdzenie stanu technicznego nie obejmowało wszystkich czynności leżących w roli diagnosty. Część z aut tylko przejeżdżała przez tunel kontrolny, a badanie stanu technicznego przeprowadzane było przez diagnostę wzrokowo na odległość.
Jarocińscy policjanci ustalili, że proceder trwał od czerwca 2024 roku do marca 2025 roku. Zgromadzono olbrzymi materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie mężczyźnie zarzutów. – Mężczyzna usłyszał już zarzuty o charakterze korupcyjnym. Akt oskarżenia przeciwko 69-latkowi skierowany w czerwcu tego roku do Sądu Rejonowego w Jarocinie, składający się z kilkudziesięciu stron, zawiera 372 zarzuty poświadczania nieprawdy w dokumentach – informuje asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy KPP w Jarocinie.
69-latkowi grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz