
Interpelację w tej sprawie składała radna Sylwia Nowicka, która pytała czy miasto nie miało zastrzeżeń przy odbiorze inwestycji, jaki był zakres prac, dlaczego płyty i ławki są tak niskiej jakości, czy planowane są prace poprawiające fuszerki.
Z odpowiedzi na interpelację wynika jednak, że miasto uważa, że prace wykonane są dobrze:
„Protokół odbioru inwestycji nie określał usterek uniemożliwiających jej użytkowanie. W okresie odbiorowym i gwarancyjnym wskazano oraz zrealizowano naprawy polegające na regulacji i wymianie uszkodzonych elementów nawierzchni, naprawie uszkodzeń pokryw urządzeń obcych, a także elementów infrastruktury wodnej.Prace związane z naprawami i poprawkami nie były wyceniane. Realizacja napraw i poprawek wykonywana była staraniem i na koszt wykonawcy. Ze środków budżetu miasta zrealizowano jedynie wymianę roślinności niskiej na deptaku (dokonano wymiany na irgę błyszczącą), z uwagi na problem z utrzymaniem dotychczasowej roślinności, który wynikał z wyprowadzania psów. Poniesiony koszt przedmiotowych robót, zrealizowanych przez CRK Zieleń i Rekreacja wyniósł 40 652,40 zł. Ułożone na deptaku płyty dobrano zgodnie z przyjętym założeniem architektonicznym, zarówno pod kątem ich barwy i kształtu. Płyty posiadają zwiększoną szorstkość uzyskaną w procesie śrutowania. Porównanie ich podatności na zabrudzenie z polerowaną kostką granitową zawsze wypadnie na korzyść tej drugiej. W okresie eksploatacji nie konserwowano ławek. Planowane jest mycie ciśnieniowe oraz odnowienie powłok malarskich elementów betonowych. Obecnie nie jest planowane malowanie elementów drewnianych.”
Remont deptaku kosztował kilka milionów złotych. Pieniądze pochodziły z kredytu, jaki miasto wzięło na budowę aquaoarku. Z tej inwestycji się wycofało, ale kredyt przeznaczono na wiele mniejszych – w tym na remont Jordanek, budowę tężni czy remont amfiteatru.

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz