Decydujący bój o utrzymanie. To dla nich najważniejszy mecz w życiu

0
Fot. jarota.com
Jarota Jarocin walczy o być albo nie być w III lidze. Wszystko rozstrzygnie się w sobotni wieczór w Gdyni, gdzie JKS zagra z Bałtykiem w ramach ostatniej kolejki tego sezonu. Podopieczni Piotra Garbarka, dla którego to najważniejszy mecz w życiu, rozpoczną decydującą rywalizację o 17.00.

Sobotni mecz Jaroty Jarocin z Bałtykiem Gdynia przesądzi o tym, czy JKS utrzyma się w III lidze. Ten sezon miał być spokojniejszy od poprzedniego, ale niewiele z tego wyszło. Jarociński klub, który jako jedyny reprezentuje nasz region na III-ligowych rozgrywkach, stoi przed szansą, ale też ogromnym wyzwaniem. Dla trenera Piotrka Garbarka to najważniejszy mecz w życiu – nie tylko w trenerskiej karierze. – Graliśmy jakieś finały Pucharu Polski, jakieś baraże o II ligę, ale mimo wszystko stawiam ten mecz (sobotni z Bałtykiem – przyp. red.) na pierwszym miejscu – podkreśla w rozmowie z Telewizją Proart.

Jak zaznacza, chce dobrze przygotować zespół, żeby zawodnicy wiedzieli, jak mają zagrać, aby nie przegrali z presją i wyszli odpowiednio zmotywowani. Głowa w tym sezonie to wielka bolączka Jaroty. Zespół często zawodził i tracił punkty w głupi sposób. Teraz prawdziwy egzamin dojrzałości tego młodego zespołu. – Przede wszystkim trzeba wyczyścić głowy. Zrobimy wszystko, żeby tę III ligę w Jarocinie utrzymać. Najważniejsze jest to, że to my decydujemy o tym, co wydarzy się w III lidze – dodaje.

To prawda, JKS decyduje, bo ma punkt przewagi nad strefą spadkową. Teoretycznie zespół Jaroty może nawet przegrać, ale porażkę musiałby też ponieść Bałtyk Koszalin (mecz z Błękitnymi Stargard). Najlepiej jednak nie kalkulować, wygrać i cieszyć się z utrzymania, o które z sezonu na sezon w Jarocinie coraz trudniej. – Ten tydzień trochę inaczej przepracowaliśmy, niż zwykle pod tym względem, że mamy trochę więcej luzu psychicznego, żeby bardziej odpoczęła głowa i pod tym względem jak najlepiej się przygotować. Ta głowa może być w sobotę najważniejsza – podkreśla Jędrzej Ludwiczak, wychowanek Jaroty z dużym stażem na III-ligowych boiskach.

„Ludwik” jest zdania, że dla niego również będzie to najważniejszy mecz w życiu. Inaczej ocenia to, co dzieje się w klubie teraz, a inaczej, jak sytuacja wyglądała dekadę gry temu. – Dla mnie też to chyba będzie jeden z najważniejszych meczów. Były ważne mecze z przeszłości, ale tak ważnego chyba jeszcze nie. Nigdy jeden bezpośredni mecz jeszcze nie decydował o tym, czy będziemy grali w jednej czy drugiej lidze. Dziesięć lat temu nie odczułem aż tak bardzo spadku z II ligi. To była inna sytuacja, dodatkowo byłem młodszy i na pewno teraz jest zdecydowanie inaczej – dodaje.

Zarówno jego zdaniem, jak i okiem trenera Jarota jest w stanie wygrać z Bałtykiem Gdynia. Mecz o być albo nie być w III lidze już w sobotę, 18 czerwca o 17.00 w Gdyni.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick