
Choć pierwszy cmentarz dla zwierząt powstał w Polsce w latach dziewięćdziesiątych, to wciąż dla wielu jest to nowość. W wielu miastach Polski nie ma miejsca, gdzie właściciele mogliby pochować swojego pupila. Ich ciała często zakopywane są na terenach leśnych, w przydomowych ogródkach lub – co gorsza – porzucane.
Beata Klimek, prezydent Ostrowa zwróciła się z pytaniem do mieszkańców, jak oceniają pomysł powstania na terenie miasta cmentarza dla zwierząt: „Podczas naszych spotkań oraz w wiadomościach, które od Was otrzymuję, regularnie pojawia się jeszcze jeden, bardzo ważny i niezwykle delikatny temat. Wielu z Was sygnalizuje potrzebę stworzenia w naszym mieście cmentarza dla zwierząt. Nasze pupile to często pełnoprawni członkowie rodzin, a moment ich odejścia jest niezwykle trudny. Chcemy zapewnić im godne pożegnanie i miejsce pamięci”.
W komentarzach na fanpage’u prezydent rozgorzała dyskusja. Wielu mieszkańców jest przychylnych pomysłowi, niektórzy nie zgadzają się z inicjatywą:
– „(…) na pewno jest potrzebny, ale ze ściśle określonym regulaminem dotyczącym wyglądu miejsca pamięci i najbliższego otoczenia”
– „Cmentarz można wyznaczyć już na istniejących bądź dogadać się ze społecznością żydowska i coś pokombinować z tym na Grabowskiej”
– „Szanujmy swoje uczucia i pozwólmy rownież sobie na żałobę po naszych pupilach. W końcu nie każdy ma ogródek i własne drzewko pod ktorym może pochować pieska czy kotka. A żałobę po zwierzaczku boli tak samo bardzo jak po członku rodziny”
– „Co do cmentarza to nie lepiej mieć urnę swojego przyjaciela kota, psa itd na kominku, parapecie, balkonie czy ogródku?”
– „I co jeszcze, żenada”
A jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz