Agnieszka Holland kręci film o “Wielkim Głodzie” w kaliskim więzieniu

0
Fot. Jakob Owens / Unsplash
W kaliskim więzieniu są kręcone ostatnie sceny do filmu "Gareth Jones" opowiadającym o walijskim dziennikarzu, który jako pierwszy opisał wielki głód na Ukrainie, który miał miejsce w latach 30. XX wieku.

Początkowo nikt nie potrafił uwierzyć w doniesienia Jonesa, ale z czasem okazało się, że nie kłamał. Korespondent “Western Mail” poleciał do Związku Radzieckiego, by przeprowadzić wywiad z Józefem Stalinem, ale chciał także zrelacjonować tragedię, jaka dotknęła głodującą Ukrainę. Zmarło wówczas od 3 do 6 milionów ludzi. – Gareth Jones był do niedawna postacią zapomnianą, ale jego historia w ostatnich latach odkrywana jest na nowo – powiedziała Agnieszka Holland w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Historia walijskiego dziennikarza jest niezwykle barwna, ale jednocześnie bardzo tragiczna. Po serii artykułów na temat Związku Radzieckiego i głodującej Ukrainy dostał zakaz wjazdu do ZSRR, a w 1935 roku w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach, został zamordowany.

Sceny do thrillera politycznego były kręcone w kilku miejscach m.in. na Śląsku i w Zagłębiu, a kilka z nich także w więzieniu w Kaliszu, w Warszawie oraz na Ukrainie.

Budynek kaliskiego więzienia od lat przyciąga filmowców z Polski i zagranicy. W 2014 roku kręcono tam sceny do filmu “Tango Libre”, a w 2015 roku powstawały tam obrazy do produkcji Alberta Camusa “Obcy”. W 2016 roku przyjechała do Kalisza również ekipa filmowa przygotowująca produkcję „Nazywam się Julita” reżyserowaną przez Filipa Dzierżawskiego.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick