
Na fanpage’u „Krotower Krotoszyński Rower Miejski” czytamy w treści posta: „Jak aktualnie powinna wygladac strona 'Zapytaj Burmistrza’ w Krotoszynie? Ano tak. Bo PININDZY NI MA I NIE BEDZIE!”. Niżej zamieszczono grafikę, w której treści możemy przeczytać: Zmarnotrawiliśmy w urzędzie WASZE 100 tys. zł, nie dopatrując się przepisów i wcześniej znanych terminów. Ale to nie moje, więc jest mi wszystko jedno, bo i tak wybierzecie mnie na kolejne kadencje, w myśl zasady: 'Byle nie Marszałek’, 'byle nie rozum’ – celowo z małej, niepotrzebne skreślić. Pieniędzy nie ma. I nie będzie. To moja dewiza. nie będzie więc gdzieś nowego placu zabaw, chodnika czy rozwoju Rowerów Miejskich. My w NASZYM urzędzie jesteśmy niekompetentni. Ale to MY – w naszym urzędzie. Za WASZE” *
Burza dotyczy ogródków gastronomicznych na krotoszyńskim rynku. Te zostały w ubiegłym roku zlikwidowane, a obecnie postawione na nowo. Sam demontaż to koszt 30 tysięcy złotych. Kwota wydana na ponowny montaż wraz z przygotowaniem nowych pokryć dachowych to 50 tysięcy. – Jeżeli planujemy wyrzucenie blisko 100 tysięcy złotych w błoto to tym bardziej gratuluję urzędnikom, pani burmistrz osobiście. Myślę, że tutaj zamiast tego można by było wyremontować krzywe chodniki, dziury w drogach, czy wybudować niejeden plac zabaw dla dzieci. Jeśli chodzi o budżet to na początku roku był zaplanowany deficyt na ponad 9 milionów złotych, potem na 4 miliony, potem się cieszymy, że po wielu zmianach mamy nadwyżkę. Według pierwotnego planu okrojono budżet na pomoc społeczną o prawie 1,5 miliona złotych, na kulturę fizyczną na prawie 700 tysięcy i na oświatę o 2 miliony. Więc jeśli cieszymy się, że dodatkowo 100 tysięcy złotych poszło na tak naprawdę niepotrzebne prace – no to bardzo słabe tłumaczenie. To jest rażące niedopatrzenie urzędników – mówi Krzysztof Kubik, mieszkaniec Krotoszyna.
Jak tłumaczy urząd miasta, ogródki gastronomiczne były w świetle prawa tymczasowe. Po sezonie powinny być rozbierane. Przez 10 lat nikt tego nie robił. – Było postępowanie prowadzone przez nadzór budowlany dotyczący konstrukcji, które powstały podczas rewitalizacji i mieliśmy do wyboru: rozebrać je lub zalegalizować je opłatą legalizacyjną. Wybraliśmy tańsze rozwiązanie, czyli rozbiórkę, wykonanie projektu z pozwoleniem i ponowne ich założenie. Oczywiście było to uwzględnione w budżecie – tłumaczy Michał Kurek, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim w Krotoszynie.
Krzysztof Kubik zaznacza, że zganianie problemu na poprzednią władzę jest hipokryzją. – Obecna burmistrz i obecne stowarzyszenie byli koalicjantem poprzedniego burmistrza, więc jak można tu mówić o rażących niedopatrzeniach poprzedniej władzy, skoro samemu się rządziło. Ja tego kompletnie nie rozumiem.
Do słów krytyki odniosła się także Natalia Robakowska, burmistrz Krotoszyna, która opublikowała post w mediach społecznościowych. Jego treść znajdziecie na końcu artykułu.
Krotoszynian zwraca również uwagę na temat roweru miejskiego w Krotoszynie. W rozmowie z naszą redakcją powiedział, że dostaje on bardzo dużo zapytań od mieszkańców o rozwinięcie sieci miejskich jednośladów. – Czemu na przykład nie ma stacji na obrzeżach miasta, czemu nie ma ich więcej, czemu w ogóle rowerów nie ma więcej. Ja te pytania kieruję do Urzędu Miejskiego, bo to oni są za to odpowiedzialni.
Zapytaliśmy przedstawicieli urzędu, jakie plany ma krotoszyński magistrat w związku z miejskimi rowerami oraz zadaliśmy pytanie o ewentualną likwidację. – Rower miejski funkcjonuje od wielu lat i będzie funkcjonował. Nie mamy planów jego zamknięcia. W przeszłości mówiło się nawet o rozbudowie. Jeśli chodzi o Krotoszyn i centrum miasta to mamy bardzo dużo samochodów i zachęcamy mieszkańców, aby przesiedli się na rower. Tak jak co roku podpisaliśmy umowę z firmą, która świadczy te usługi. Obowiązuje ona od początku maja do września/października i w przyszłym roku też planujemy, by funkcjonowała na takich samych zasadach – mówi Michał Kurek.
Roczny koszt, jaki ponosi miasto w związku z obsługą jednośladów to 110 tysięcy złotych.
* pisownia oryginalna
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz