Związał psa i porzucił w lesie. Winny wyrokiem sądu [AKTUALIZACJA]

7
Sześć miesięcy pozbawienia wolności - taki dziś zapadł wyrok w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim. Sprawa dotyczy Szymona J., oprawcy Bigi, czyli psa przywiązanego do leśnego drzewa w Wielowsi. 28 czerwca ruszył proces, przesłuchano wtedy oskarżonego oraz sześciu świadków.

– Sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz zakaz posiadania zwierząt przez trzy lata. Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim orzekł także wypłatę 2 tys. zł na rzecz schroniska dla bezdomnych zwierząt w Wysocku Wielkim – ogłosiła dziś sędzia Sądu Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim.

Do całego zdarzenia doszło w lipcu 2017 roku w Wielowsi. Szymon J., mieszkaniec powiatu ostrzeszowskiego miał przywiązać czworonoga do drzewa i związać mu tylne łapy taśmą. Odnalazł go przypadkowy mężczyzna fotografujący przyrodę. Porzucony pies trafił do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Wysocku Wielkim.

O przebiegu pierwszej rozprawy pisaliśmy TUTAJ.

Oskarżony nie przyznawał się do winy. – Nigdy nie skrzywdziłem żadnego zwierzęcia! – mówił na pierwszej rozprawie. Mężczyznę pogrążyły jego odciski palców na taśmie, którą pies miał związane tylne łapy.

AKTUALIZACJA
Jak uzasadniła sędzia czytając wyrok, oskarżony nie interesował się psem, który po uwolnieniu został przewieziony do schroniska w Wysocku Wielkim. Winę za całe zamieszanie zrzucał na media i nie okazał skruchy, co było okolicznościami obciążającymi Szymona J. Zakaz posiadania zwierząt przez trzy lata jest natomiast podyktowany – jak to zostało ujęte – tym, że „oskarżony swoim zachowaniem ewidentnie pokazał, iż nie nadaje się do opieki nad zwierzętami”.

Nawiązka w wysokości 2 tys. zł z przeznaczeniem na Schronisko dla Bezdomnych zwierząt w Wysocku Wielkim ma przyczynić się do zrozumienia przez mężczyznę swojego zachowania. Obciążenie kosztami sądowymi Skarbu Państwa nastąpiło ze względu na fakt, że skazany nie jest zatrudniony.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

7 KOMENTARZE

  1. 8
    2

    I co z tego, że nie zatrudniony? W takim razie po wyjściu niech odpracuje, najlepiej w schronisku dla zwierząt , koniecznie pod nadzorem. Jak ze skarbu państwa to nawet nie odczuje…

  2. 3
    1

    Czytałam że wyrok nie jest prawomocny. Ale tak by nie miał szans na odwołanie się. Pół roku trochę za mało ale dobre i to. Choć kara pieniężna mogłaby być dużo wyższa. Tak wszyscy wiedzieli ze jest winny. Zwyrodnialec myślałeś że ci się uda.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.