Złota karta SIM, balia z hydromasażem, szkatułka i kaski Taia Woffindena. Główne licytacje w OCK-u rozkręciły się na dobre.

Po światełku do nieba w Ostrowskim Centrum Kultury rozpoczęły się główne licytacje. Dzięki nim miejscowe konto WOŚP zostanie zasilone kolejnymi dziesiątkami tysięcy złotych. Na najcenniejsze fanty czekało wiele osób. Niektórzy obserwowali licytacje i przeżywali te emocje osobiście. Kolejni brali w nich udział jeszcze bardziej emocjonując się tym, co działo się na scenie i wokół niej.
Rozpoczęto od złotej karty SIM Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po zaciętej licytacji trafiła w ręce anonimowej osoby z Opola, która zadeklarowała, że zapłaci za nią 7 501 zł.
Balia o wartości 20 000 zł „poszła” za 20 001 zł. Prowadzący licytację Szymon Matyśkiewicz w swoim stylu podkręcał emocje i zachęcał do przyłączenia się do tej oraz innych licytacji. Z pozytywnym efektem.
Znaczącą kwotę zdecydował się wyłożyć także nabywca wyjątkowej szkatułki w kolorze czerwonym, który zapłacił za nią 8 000 zł.
Następnie na scenę wniesiono kaski Taia Woffindena, które tuż przed finałem przyleciały prosto z Anglii. Pierwszy został wylicytowany za 5 201 zł, a kolejny – jeszcze drożej. Kibice speedwaya nie chcieli przepuścić takiej okazji. Zapewne będą próbować zdobyć autograf Brytyjczyka, który od nowego sezonu będzie jeździł w barwach Moonfin Malesy Ostrów.
Licytacje, trwają, liczenie pieniędzy – również. Nasza transmisja dobiegła końca, ale nadal możecie śledzić na żywo to, co dzieje się w Ostrowskim Centrum Kultury dzięki streamowi miejscowego sztabu. Poniżej znajduje się okienko z transmisją.
W poniedziałek powrócimy na wlkp24.info i w Telewizji Proart do tematu 34. finału WOŚP, aby podsumować zbiórkę. Bądźcie z nami!
poniedziałek, 26 stycznia, 2026
Pisze tutaj bo nie wiem gdzie to dac i komu opowiedziec a trzeba to naglosnic.
Jako matka jestem wsciekla i zrozpaczona tym co zrobiono dzieciom z Akademii Stal Colosseum Cheerleaders. To byl ich swiat ich pasja ich radosc. Moje dziecko zyylo tymi zajeciami.
Najpierw w styczniu odwolano treningi bez zadnej sensownej informacji a teraz nagle dostajemy komunikat ze akademia zostaje zamknieta. I to wszystko zalatwione przez whatsapp bez spotkania bez pozegnania bez jednego slowa od trenerki ktora byla dla tych dziewczynek autorytetem.
Dzieci plakaly i nie rozumialy co sie stalo. A ja jako matka nie potrafie im wytlumaczyc dlaczego zostaly potraktowane jak niewidzialne.
Pani Oliwia Matuszewska i pani Marta Konarska czy naprawde nie widzicie ze to sa male dzieci? Czy naprawde tak trudno bylo miec odrobine serca zebrac grupe i po prostu stanac przed nimi twarza w twarz?
Dla was to moze nic wielkiego ale dla naszych dzieci to bylo cos najwazniejszego w tygodniu. Tak sie nie konczy trzech lat pracy z dziecmi.
To co sie wydarzylo to brak szacunku brak empatii i zwyczajnie brak serca.
Jestem wsciekla i jest mi potwornie przykro za wszystkie dziewczynki.
wtorek, 27 stycznia, 2026
Bardzo słabe zachowanie. Brak dobrego smaku w tym wszystkim …. Czy jest jakaś alternatywa dla tej akademii w Ostrowie ?