DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Stal przegrywa z Mistrzem Polski. Nie było niespodzianki

Legia Warszawa wygrywa z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wlkp. „Stalówka” znowu dobrze zaczęła, ale po przerwie inicjatywę przejęli rywale.

Fot. Rafał Jakubowicz / Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp.

Przez większą część pierwszej kwarty prowadziła ostrowska Stal. Zespół Andrzeja Urbana otworzył wynik i to Legia Warszawa musiała odrabiać straty. Udało się to, ale tylko na moment. Ponownie goście odskoczyli, a niewielką przewagę punktową przypieczętował rzutem równo z syreną na 26:22 Tajion Jones. Obaj szkoleniowcy mogli jednak mieć powody do niezadowolenia ze względu na jakość gry w obronie.

Na początku drugiej kwarty „Stalówka” podwyższyła prowadzenie na 30:22. Osiem punktów przewagi zespołu z Ostrowa Wielkopolskiego wymusiło na trenerze Legii Warszawa Heiko Rannuli prośbę o przerwę, aby podpowiedzieć zespołowi, co powinien zmienić. Nie wszystko jednak Stali wychodziło dobrze. Jakub Parzeński złapał trzy faule, co Legioniści zaczęli wykorzystywać zmniejszając straty rzutami z linii. Trener Urban pozostawił go na parkiecie, a ten chwilę później złapał czwarty. I to w pierwszej połowie drugiej kwarty. Parzeńskiego zastąpił Vyacheslav Bobrov, który odwdzięczył się za szansę szybką kontrą i podwyższeniem na 39:30. W kolejnych minutach jednak Stal zatrzymała się, a Legia zaczęła odrabiać straty wychodząc na prowadzenie 42:41 i podwyższając je w kolejnych akcjach tuż przed przerwą. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się remisem 43:43.

Trzecią kwartę gospodarze rozpoczęli od wyjścia na prowadzenie. Stal miała niewielką stratę do rywala, ale wynik cały czas oscylował w okolicach remisu. Legia wrzuciła kolejny bieg i wyszła na prowadzenie 58:50, a o czas poprosił Andrzej Urban. Zespół z Ostrowa zaczął mieć duże problemy w ataku. Na przestrzeni 7 minut zdobył raptem 7 punktów przy 15 rywali. Stal ponownie nie odrobiła lekcji z poprzednich meczów, w których właśnie po przerwie wpadała w dołek. Dobitnym tego przykładem była niedzielnego wieczora porażka w tej odsłonie stosunkiem punktów 11:23 przy sumarycznym wyniku 54:66. Do tego rezultatu przyczyniła się też spora liczba strat (10) – dwukrotnie wyższa niż po stronie rywali.

W ostatniej kwarcie Stal początkowo nieco zmniejszyła straty, ale nadal nie mogła wyrównać. Legia ciągle trzymała zespół z Ostrowa na dystans. Około 10-punktowa przewaga warszawskiej drużyny pozwalała jej spokojnie rozgrywać piłkę, wykorzystywać czas do maksimum i kontrolować spotkanie aż do końca.

Legia Warszawa – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. 84:74 (22:26, 21:17, 23:11, 18:20)
Legia: G. Goloman 15, A. Daniels IV 13, K. Zoriks 12, M. Kolenda 11, Z. Freemantle 7, K. Peśla 7, W. Tomaszewski 7, M. Ilver 5, B. Czapla 0.
Stal: J. Billups 15, K. Lips 14, V. Bobrov 12, D. Gołębiowski 11, J. Hunter 8, T. Jones 5, A. Wiśniewski 5, N. Czoska 0.

0 Dołącz do dyskusji

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz