DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Seal zaśpiewa także dla nich! Do nich trafią bilety na koncert [WYNIKI]

Ogłaszamy wyniki konkursu i zwycięzców, do których trafią podwójne wejściówki na koncert Seala.

Aby wziąć udział w konkursie, należało wykonać zadanie, które brzmi: „Gdyby jedna z piosenek Seala stała się ścieżką dźwiękową do filmu o Twoim życiu, którą byś wybrał(a) i dlaczego?”.

Poniżej zwycięskie odpowiedzi:

Izabela Kapitańczyk: Piosenkę, którą bym wybrała spośród repertuaru Seal to „Fly like an angel”. Jest to utwór, który znalazł się w ścieżce dźwiękowej do filmu ” Kosmiczny mecz” z roku 1996 z niewątpliwie największą GWIAZDĄ koszykówki tych czasów czyli Michaelem Jordanem. To był dla mnie piękny okres do którego wracam z ogromnym sentymentem. Były to czasy liceum i grałam wtedy w żeńskiej drużynie koszykówki w klubie Ostrovia. Przygoda ze sportem rozpoczęła się w SP1, od 5 klasy szkoły podstawowej i mój „kosmiczny mecz” trwał, aż po studia. Gdybym miała okazję kiedykolwiek nakręcić film o sobie, nie mogłoby zabraknąc tego magicznego okresu życia gdzie grałam w koszykówkę i ta piosenka idealnie wkomponowałaby się w ten wątek.

Marta Powolny: Gdybym miała wybrać jedną piosenkę Seala jako ścieżkę dźwiękową do filmu o moim życiu, byłoby to „Human Beings”. Dziś moje życie w dużej mierze skupia się wokół mojej córki ze spektrum autyzmu. To jej oddaję większość swojej energii, czasu i serca. Gdyby powstał film o moim życiu, opowiadałby właśnie o tej codzienności – wymagającej, nieprzewidywalnej, czasem bardzo trudnej, ale zawsze przepełnionej miłością. To, co najbardziej porusza mnie w „Human Beings”, to przypomnienie, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Nie jesteśmy niezniszczalni. Mamy swoje granice, chwile zwątpienia, zmęczenie i bezsilność. I to nie jest oznaka słabości – to część naszego człowieczeństwa. Ta piosenka uczy mnie patrzeć z większą czułością zarówno na moją córkę, jak i na samą siebie. Ona każdego dnia mierzy się ze światem na swój sposób. Ja każdego dnia uczę się być dla niej oparciem. Nie zawsze wszystko wychodzi. Nie zawsze starcza sił. Ale właśnie w tym, że mimo wszystko wstajemy i próbujemy od nowa, odnajduję sens słów Seala. Dlatego „Human Beings” byłaby ścieżką dźwiękową do filmu o moim życiu. Bo przypomina mi, że zanim jesteśmy silni, dzielni czy wytrwali, jesteśmy po prostu ludźmi.

Andrzej Sas: Wybrałbym „Kiss from a Rose”. To utwór, który przypomina, że nawet po trudnych chwilach można odnaleźć światło, piękno i nadzieję. Tak jak w życiu – największą siłę często odkrywamy wtedy, gdy wydaje się, że jej już nie mamy. Chciałbym, aby właśnie ta piosenka opowiadała moją historię.

Klaudia Kolarska: Bez dwóch zdań wybrałabym to „Crazy”. Dzisiejszy świat pędzi tak szybko, że  dokładnie tak jak śpiewa Seal , trzeba być samemu trochę szalonym aby nie zwariować. Dla mnie to po prostu ponadczasowy utwór mówiący o robieniu rzeczy po swojemu i tworzeniu własnych zasad. Kiedy presja i oczekiwania innych stają się zbyt przytłaczające, ta piosenka przypomina mi, że warto czasem pójść pod prąd zamiast spełniać czujesz oczekiwania. Towarzyszyła mi ona nieraz przy podejmowaniu trudnych decyzji ,z którymi wiedziałam,że bliskie mi osoby mogę nie do końca się  zgodzić i motywowała mnie do stawiania na swoim. Ponadto kojarzy mi się z paroma fajnymi wyjazdami w gronie znajomych, więc czasami słucham jej niekoniecznie w trudnych chwilach, ale też aby powspominać te miłe. Myślę, że chociażby z tych względów ten utwór idealnie nadałby się na soundtrack filmu o moim życiu.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz