Raport z trasy Europa – Azja #17. Pyszne krewetki i nieznośny upał

1
To już 17. dzień podróży Kamila Sierańskiego i Macieja Leńczuka w ramach trasy Europa-Azja. Chłopacy przemierzają właśnie greckie tereny i jak sami przyznają w dzień nie da się normalnie funkcjonować. Temperatura jest czasami nie do wytrzymania dlatego decydują się na podróże późnym wieczorem i nocą.

Na swojej drodze spotykają Greków, którzy służą pomocą i dobrym słowem. Napotkali też kolejny, polski akcent. Okazało się, że żona jednego z Greków jest Polką pochodzącą z Łodzi.

>> Jesteśmy też na Facebooku. Polub nasz fanpage! <<

Kamil i Maciej spróbowali już greckiej kuchni. Próbowali już pysznych krewetek, ryb, a także burgera…z serem fetą.

Dużym problemem wciąż są dzikie psy, które atakują rowerzystów. – Byliśmy dwukrotnie zmuszeni do użycia gazu, bo robiło się już naprawdę niebezpiecznie – powiedział nam Kamil.

Docierają do nich także informacje o pożarach. Grecy przestrzegają ich, że im bliżej Aten, tym bardziej niebezpiecznie i prawdopodobnie będą zmuszeni do zmienienia trasy. Starają się jednak zachować spokój i wszystko dokładnie rozplanować.

Posłuchajcie 17. odcinka Raportu z trasy Europa – Azja. Kolejne relacje z podróży od poniedziałku do piątku na wlkp24.info oraz we wtorki i piątki tuż po Wydarzeniach Telewizji Proart.

ZOBACZ WSZYSTKIE RELACJE Z PODRÓŻY KAMILA I MACIEJA DO AZJI


Kamil i Maciej jadą przez Bałkany nie tylko po to, by dobrze się bawić i zwiedzić kawałek Europy. Pomagają w ten sposób także Filipowi Salamonowi, chłopcu, który od urodzenia cierpi na autyzm i potrzebuje ciągłego leczenia oraz rehabilitacji.

Filip Salamon to uśmiechnięty 8-latek, który na co dzień walczy z poważnymi problemami. Największym z nich jest autyzm. – Nie ukrywamy, iż jest to przeciwnik bardzo ciężki i trudny do rozpracowania, a przede wszystkim ogromnie wymagający – mówią zgodnie rodzice. Dlatego też w ich głowie zrodził się pomysł, by zainicjować akcję „Filipowe Kilometry – Walczymy z autyzmem”. – Cel jest prosty. Dołącz do rywalizacji w aplikacji Endomondo. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu rodziców, w pierwszych dwóch edycjach akcji wzięło udział ponad 4200 uczestników. Efekt? 9mln Filipowych kilometrów. Akcja nie udałaby się, gdyby nie zaangażowanie uczestników. To właśnie oni pchnęli ją na właściwe tory wlewając w nasze serca nadzieję – mówi tata Filipa, Dawid.

Zebrane podczas podróży pieniądze trafiają na konto Filipa w Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” i są w całości przeznaczone na jego bieżącą terapię i rehabilitację. Również dochód ze sprzedaży gadżetów akcji m.in. koszulek rowerowych „Filipowe kilometry” jest na bieżąco przekazywany na leczenie Filipa.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

  1. Co za problem wstawić trasę z endomondo , szacun za wyprawę i to duży ale po co dodawać kilometrów

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick