DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Postawili się mistrzom Polski. Wyrównany mecz w 3mk Arenie!

Mistrzowie Polski potrzebowali kilkunastu minut, żeby w hitowym starciu z brązowym medalistą wejść na swoje odpowiednie obroty. Powód? Przygody w drodze powrotnej z Bitoli, gdzie w czwartek rozgrywali mecz Ligi Mistrzów z Eurofarmem Pelister, zwycięskim 28:25.

Płocczanie zdawali sobie sprawę, że do Ostrowa Wielkopolskiego dotrą po wyczerpującej podróży z Macedonii. Nie zakładali jednak, że na miejscu zameldują się o trzeciej nad ranem. Warunki atmosferyczne, zmiana trasy, przesiadki sprawiły, że mistrzowie Polski niemal 20 godzin spędzili w trasie. To wszystko sprawiło, że na mecz z Rebud KPR Ostrovią wyszli nieco ospali o czym świadczy fragment między 17-20 minutą, kiedy gospodarze wypracowali sobie trzybramkowe prowadzenie.

Nafciarze grający m.in. bez Dawida Dawydzika i Mirsada Terzicia dopiero w ostatnich fragmentach pierwszej połowy byli w stanie włączyć wyższy bieg. Dwie bramki z rzędu Gergo Fazekasa, karne Malvyna Richardsona dały gościom serię 4:0 i prowadzenie na koniec pierwszej połowy 14:12.

Pierwsze fragmenty po przerwie sprawiły, że w głowach miejscowych kibiców pojawiła się myśl – zaczęło się, odjazd. Bramki Przemysława Krajewskiego czy Michała Daszka wyprowadziły przyjezdnych na prowadzenie 17:12. Rebud KPR Ostrovia jednak we własnej hali rzadko kiedy się poddaje. W bramce dobrze spisywał się Kacper Ligarzewski, który przed spotkaniem odebrał nagrodę dla gracza miesiąca Orlen Superligi. Bramki rzucali Patryk Marciniak czy Robert Kamyszek i Ostrovia znów zbliżyła się na różnicę dwóch trafień. Skutecznością imponował także Krzysztof Misiejuk, który łatał dziurę po nieobecnym Ivanie Burzaku.

Oglądając ostatnie dziesięć minut spotkania, można było odnieść wrażenie, że Nafciarze nie zamierzali forsować gry. Plan był prosty – dowieźć przewagę do końca, pójść pod prysznic i wrócić jak najszybciej do domu. Ostatecznie mistrzowie Polski wywieźli z 3mk Areny trzy punkty, wygrywając 29:25. MVP Spotkania wybrano Melvyna Richardsona.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz