
Sobotnie spotkanie, rozegrane 24 października, rozpoczęło się po myśli gości. Astra objęła prowadzenie już w 5. minucie po bramce Adama Staszewskiego, a Ostrovia musiała gonić wynik. Gospodarze nie zdołali wyrównać przed przerwą mimo szansy w postaci rzutu karnego. Decydujący moment nastąpił w 80. minucie, kiedy Ostrovia doprowadziła do remisu 1:1 po strzale Tomasza Graczyka. Ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami.
ZOBACZ TEŻ: Ostrovia zwycięska w Stambule! Pewny awans do kolejnej rundy europejskiego pucharu
Remis ma większe znaczenie dla Ostrovii, która walczy o wydostanie się z dolnych rejonów tabeli. Każdy zdobyty punkt może okazać się istotny w kontekście utrzymania. Astra, zajmująca miejsce w środku stawki, może natomiast odczuwać niedosyt, bo była blisko wywiezienia z Ostrowa Wielkopolskiego kompletu punktów. – To nasz dziewiąty remis z rzędu. Musimy się obudzić, być może w wiosennej rundzie, gdy oswoimy się z tą ligą i zdobędziemy w niej doświadczenie – skomentował po końcowym gwizdku kapitan Astry Adam Staszewski.
To spotkanie było też pechowe dla Cezarego Stańczyka. Zawodnik Ostrovii opuścił teren stadionu już po pierwszej połowie i to w ambulansie. Prawdopodobnie czeka go walka z kontuzją barku po niefortunnym upadku.
Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz