
Sporo emocji budzi temat majOSTaszków. Informację o tym, że w 2026 roku ta impreza-nie odbędzie się, podały władze Ostrowa Wielkopolskiego. Powód: oszczędności. O komentarz w tej sprawie zostali zapytani radni Andrzej Kornaszewski (Koalicja Obywatelska) i Damian Grzeszczyk (radny niezrzeszony).
– Ubolewam, że nie będzie majOSTaszków. Natomiast zmiana jest elementem rozwoju i skoro urząd deklaruje, że zamiast majOSTaszków będą inne imprezy i to głównie weekendowe przez cały okres aż do końca wakacji, to trzeba dać temu szansę – powiedział Damian Grzeszczyk.
– Rada nic do tego nie miała. Nie miała żadnego wpływu na to, że nie będzie majOSTaszków. Chciałbym to wyraźnie wszystkim mieszkańcom powiedzieć. I to niezależnie czy opozycja, czy koalicja rządząca. Rada nie miała najmniejszego wpływu na to. To jest decyzja pani prezydent – dodaje Andrzej Kornaszewski.
Brak pieniędzy na majOSTaszki to temat ściśle związany z finansami miasta. A więc budżetem. Budżetem, który po raz pierwszy od wielu lat został uchwalony jednogłośnie. Pomimo takich okoliczności, a nie jest tajemnicą, że w Radzie Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego istnieją duże różnice poglądów, wystąpiły pewne nieporozumienia, które rzutują odmienną oceną sytuacji dotyczącej najbardziej znanej letniej imprezy w mieście.
Radny Kornaszewski przypomniał, że trwały długie rozmowy z prezydent Beatą Klimek na temat kształtu budżetu. Ostatecznie plan finansów uchwalono w pierwszej połowie stycznia 2026. – Zaproponowaliśmy, i zostało to zaakceptowane, zdjęcie 100 tys. zł na wielki koncert miejski na Rynku. Uznaliśmy, że skoro Rynek idzie do remontu, to te pieniądze można zaoszczędzić i skierować na przykład na naprawę chodników – podkreślił radny Kornaszewski.
Zwrócił uwagę, że od kilku lat organizatorem majOSTaszków jest Ostrowskie Centrum Kultury. – Mamy 4 mln zł dla OCK-u, ale nie mamy informacji, ile w tym jest na majOSTaszki – dodał.
Nieco inną ocenę sytuacji ma Damian Grzeszczyk. – W dwa dni wiele rzeczy nie udało się ustalić – podkreślił wracając w swej wypowiedzi do negocjacji budżetowych.
– Nie ruszyliśmy złotówki z OCK-u, więc trudno całą radę obarczać winą za to, że nie będzie majOSTaszków, bo myśmy zabrali pieniądze na kulturę. To jest nieuprawnione stwierdzenie – kontynuował Andrzej Kornaszewski.
Z takim postawieniem sprawy nie zgodził się drugi z rozmówców. – Ja się nie zgadzam z tym, co pan radny powiedział dlatego, że radny ma dostęp do każdej złotówki. My możemy wyciągnąć, kolokwialnie mówiąc, każdy rachunek, każdą złotówkę z jakiejkolwiek jednostki organizacyjnej miasta. Tylko po prostu trzeba chcieć i zadać odpowiednie pytania – zaznaczył Damian Grzeszczyk.
Tymczasem radny Andrzej Kornaszewski nie wykluczył, że być może w przyszłości Komisja Rewizyjna – której jest przewodniczącym – przyjrzy się szczegółowo wydatkom Ostrowskiego Centrum Kultury.
Pełny odcinek programu „W punkt” dostępny jest na stronie tvproart.pl.
—
Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz