
Otóż Centra, która w ostatni weekend świętowała 80-lecie istnienia, jest najbardziej bramkostrzelnym zespołem w Red Box V lidze (grupie III). Ma na koncie już 37 bramek (19 w dwóch meczach), które zdobyła w 9 meczach, co daje imponującą średnią 4,1 gola na mecz.
Jarota też prowadzi w statystykach bramek, ale pod względem szczelności defensywy. JKS nie stracił jeszcze w tym sezonie ani jednego gola. Co ciekawe, 6 razy piłkę z własnej siatki wyjmował do tej pory lider tabeli – Orzeł Kawęczyn. JKS traci do niego 4 punkty zajmując pozycję wicelidera.
Zatem czeka nas przy ul. Kusocińskiego spotkanie najbardziej bramkostrzelnej drużyny w lidze z zespołem mogącym się pochwalić znakomitą obroną.
– To jest duże wyzwanie. To na pewno będzie inny mecz niż ten z Dąbroczanką Pępowo (wygrany 7:2 – przyp. red.). Pierwszy mały cel to na pewno strzelić gola. Już to będzie na pewno wyróżnieniem na tle ligi, patrząc na to, jak Jarota szczelnie broni dostępu do swojej bramki – podkreśla Konrad Rusek, trener Centry Ostrów Wielkopolski.
Klasę rywala docenia też szkoleniowiec Jaroty Jarocin Paweł Kryś: – Centra prezentuje bardzo mocny futbol, jeżeli chodzi o ofensywę. Pokazują to wyniki. Na pewno przed nami bardzo trudne zadanie, żeby utrzymać tę passę na zero z tyłu. Na pewno będziemy robili wszystko i przygotowujemy cały tydzień tak, żeby wyjść do tego meczu w stu procentach przygotowanym.
Mecz Centra Ostrów Wielkopolski – Jarota Jarocin w sobotę (10 października) o 15:00 na stadionie przy ul. Kusocińskiego w Ostrowie.
Dwa ciekawe mecze czekają nas także w ramach IV ligi. Ostrovia 1909 podejmie w meczu przyjaźni Górnika Konin. Zamykający tabelę zespół biało-czerwonych musi się w końcu przełamać. Ostatni raz wygrał 5 września (2:1 z Kanią Gostyń). Rok temu spotkanie z Górnikiem było przełomowe. To właśnie od tego meczu zespół ponownie zaczął prowadzić trener Józef Klepak. Zespół pod jego wodzą w obecnym sezonie spisuje się poniżej oczekiwań. To spotkanie o 14:00 na Stadionie za parowozownią.
Nie można też zapomnieć o spotkaniu dwóch bardzo dobrych „średniaków”, a więc Astry Krotoszyn i LKS-u Gołuchów. Pierwszy z tych zespołów jest beniaminkiem i spisuje się – jak dotąd – bardzo dobrze. „Ekipa Żubra” przeszła latem pewną przebudowę. Zmienił się też trener. Teraz zespół prowadzi Dawid Kuczyński, który też ma ambicje, aby zakończyć rundę, a dalej i sezon, na wysokim miejscu i nie zaprzątać sobie głowy walką o utrzymanie. Ten mecz w niedzielę na Stadionie Miejskim w Krotoszynie o 15:00.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz