
W piątkowy wieczór Ostrowskie Centrum Kultury wypełniło się fanami bluesa z całej Polski. Tegoroczny, jubileuszowy, bo 35 już festiwal Jimiway zainaugurowało energetyczne trio z Malty Vinyl Paradise, które urzekło publiczność niezwykle żywiołową mieszanką tradycyjnego, vintage’owego brzmienia amerykańskiego bluesa z nowoczesnym, mocnym rockowym pazurem. Ben Bailey na gitarze i wokalu, Antoine Tonna na basie oraz Patrick Camilleri na perkusji zagrali kilka utworów ze swojej najnowszej płyty pt. „Black Coffee Blues”. Jej oficjalna premiera zaplanowana jest na 28 listopada tego roku. Nie zabrakło też odwołań do klasyki, bo w ich wykonaniu wybrzmiał też utwór Jimmiego Hendrixa.
Drugim punktem piątkowego programu był koncert amerykańskiej formacji Dustin Arbuckle & The Damnations. Lider grupy, Dustin Arbuckle, to uznany wokalista i wirtuoz harmonijki ustnej. Muzycy zagrali przede wszystkim utwory ze swojego ostatniego studyjnego albumu noszącego tytuł „Fight Like the Devil (Or Run Like Hell)”. Płyta miała swoją premierę 28 sierpnia tego roku 2026 roku i zawiera odwołujący się do bluesowych tradycji rootsowy materiał. Dustin zrobił ostrowskiej publiczności niespodziankę wykonując słynny utwór „Kiedy byłem małym chłopcem” Tadeusza Nalepy po polsku! – To były godziny spędzone w busie z naszym polskim tour menedżerem na nauce każdego słowa po kolei tak, żeby wymowa była dobra. Ale jestem szczęśliwy, że się udało – mówił w wywiadzie tuż po zejściu ze sceny.
Gwiazdą pierwszego dnia festiwalu Jimiway był amerykański zespół The Boneshakers. To prawdziwa instytucja na amerykańskiej scenie muzycznej, działająca od ponad trzech dekad. Założony przez cenionego gitarzystę Randy’ego Jacobsa zespół współtworzy obecnie charyzmatyczna wokalistka Jenny Langer. Muzyka The Boneshakers to wybuchowa fuzja funkującego bluesa, soulu z Memphis oraz rockowego brzmienia rodem z Detroit.
Koncerty poprowadzili znani radiowi redaktorzy muzyczni: Ryszard Gloger i Jan Chojnacki, a cały wieczór tradycyjnie zakończył się późno w nocy, na małej scenie, gdzie jam session rozkręcali świetnie znani bluesowej publiczności muzycy z grupy JJ Band.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz