
Ostrowskie schronisko dla zwierząt poinformowało o odnalezieniu kota, który zaginął pół roku temu. Zwierzak o rudej sierści został znaleziony u zbiegu ulic Traugutta i Taczanowskiego 11 czerwca. Był – jak mówią przedstawiciele przytuliska – skrajnie wychudzony, osłabiony i poraniony. W schronisku nabrał sił, został odrobaczony, zaczipowany i wykastrowany.
Nazwano go Gutkiem. Był nim do wczoraj. Wtedy ze schroniskiem skontaktowała się kobieta, która poznała kota. To nie był Gutek, ale Leoś. To była jej zguba, której szukała od lutego.
„Zaginął w okolicy ulicy Kamiennej, a odnaleziony został na Traugutta. Może wskoczył do czyjegoś samochodu, może zaprowadził go tam instynkt, a może, jako niewykastrowany kocur, po prostu powędrował za daleko” – informuje schronisko. To oznacza, że zwierzę mogło pokonać ok. 4-5 km.
Dłużej błąkać się nie będzie musiał. Wrócił do domu. Do właścicielki, której nie widział przez pół roku. „To jeden z tych dni, które przypominają nam, że czasem cuda naprawdę się zdarzają” – mówią opiekunki schroniska.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz