Koszykarze Tasomix Rosiek Stali w lany poniedziałek zagrali w Hali Mistrzów we Włocławku, z mającym w tym sezonie problemy Anwilem. Początek spotkania 25. kolejki ORLEN Basket Ligi układał się pomyśli gości, którzy bardzo szybko uzyskali bezpieczną przewagę, którą na początku trzeciej kwarty powiększyli aż do 18 punktów! Wtedy zaczęły się problemy. Do gry wszedł Elvar Fridriksson, który przejął mecz zdobywając po przerwie 26 punktów! Ostrowianie nie potrafili odpowiedzieć na rzuty islandzkiego rozgrywającego.

Obrona napędza atak, to stare jak świat powiedzenie sprawdziło się w przypadku ostrowian w pierwszej połowie, kiedy świetnie radzili sobie z naporem Anwilu, wygrywając pierwszą kwartę 28:18. W drugiej zespół prowadzony przez Andrzeja Urbana powiększał przewagę, świetnie grali Michał Pluta i Trenton Gibson, co dało gościom trzynastopunktowe prowadzenie przed przerwą.
Początek drugiej połowy także należał do gości, którzy w pewnym momencie prowadzili 53:35. Wtedy do gry włączył się Fridriksson, który do przerwy miał na swoim koncie tylko dwa punkty. Islandczyk grał jak natchniony, trafiając cztery rzuty z dystansu, dodając do tego 9 asyst. Ostrowianie zaczęli się gubić w defensywie, nie potrafili zdobywać punktów i Anwil szybko wyrównał straty. W czwartej kwarcie było już 80:67 dla gospodarzy. Goście podjęli w końcówce rękawice, rzucając wszystko na szalę, doprowadzając nawet do pięciopunktwej straty. Wtedy znów trafił Fridriksson, który zamknął mecz. Anwil wygrał 90:81.
Anwil Włocławek – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 90:81 (18:28, 17:20, 33:14, 22:19)
Anwil: Fridriksson 28, Wahl 23, Michalak 18, Slaughter 5, Allen 5, Vucić 5, Buchanan 3, Borowski 2, Ajayi 1, Kołodziej 0, Słupiński 0.
Tasomix Rosiek Stal: Gibson 23, Pluta 13, Mejeris 12, Sakota 10, Laster Jr. 9, Jackson 6, Czoska 4, Gołębiowski 2, Reid 2, Brembly 0.
poniedziałek, 6 kwietnia, 2026
Trener Urban w swojej formie, byłem i widziałem. Zero kontroli nad drużyną , fatalne zarządzanie meczem , brak odpowiedzi na to co robił Anwil w drugiej połowie Znów to samo co zawsze Brak słów No i gwiazdeczki z usa laster prawie pobił się z gibsonem oni myślą że są już kimś w słabej lidze brak słów