Mieszkańcy Ostrowa i okolic ruszyli z pomocą czworonożnym podopiecznym schroniska, by uchronić je przed mrozem.

Gdy kilka dni temu schronisko dla bezdomnych zwierząt w Wysocku Wielkim publikowało prośbę o pomoc, chyba nikt nie spodziewał się aż tak szybkiego i dużego odzewu. Pracownicy schroniska prosili mieszkańców o domy tymczasowe dla psów, by dać im ciepło i bezpieczeństwo podczas najsilniejszych mrozów. Efekt przerósł oczekiwania. W czwartek stał się prawdziwy cud: „To był dzień, który przejdzie do historii naszego schroniska… 29 psów pojechało DZIŚ do domów tymczasowych. 30. psiakiem była Nala i ona pojechała do domu stałego. Nowi opiekunowie płakali. My płakaliśmy razem z nimi. I nie wstydzimy się tego ani trochę. Od 15:00 w naszym holu stała kolejka. Schronisko było dziś otwarte godzinę dłużej, bo wydawaliśmy psy.Jednego po drugim. Ręce się trzęsły, serca waliły, łzy same leciały. A w międzyczasie… uzupełniliśmy szpitalik nowymi psiakami, bo tak wygląda ta praca, radość i ciężar idą tu ramię w ramię. Mamy w sobie dziś tyle emocji, że naprawdę… nie wiemy, czy zaśniemy. Ale wiemy jedno: wszyscy, którzy dziś przyjechali i stali się rodzinami tymczasowymi, DZIĘKUJEMY WAM PO TYSIĄCKROĆ. Daliście nam już sygnały, że wiele z tych psów do nas nie wróci… i to jest najpiękniejsze, co mogliśmy dziś usłyszeć” – czytamy w treści posta.
Wielu jednak liczy, że domy tymczasowe staną się tymi stałymi, a psiaki zyskają prawdziwy, ciepły i kochający dom.
Pracownicy mówią wprost – był to dzień cudów. Wiele psów czeka jeszcze na domy tymczasowe, które można im zagwarantować. Schronisko pod wiatrakami w Wysocku Wielkim czeka do godziny 16.00.
Na wszelkie informacje i wątpliwości odpowiedzą pracownicy pod numerem telefonu: 537 830 730.
piątek, 9 stycznia, 2026
Szkoda. Że ludzie wydali FORTUNĘ na budy z dykty i papieru. Kto by się przejmował pieniędzmi Kowalskiego